Jedna z najpopularniejszych włoskich etapówek nadal poszukuje nowych wyzwań! Tym razem, organizatorzy Giro del Trentino – Melinda przygotowali dla kolarzy i kibiców nowe, ciekawe wzniesienie, które zakończy jeden z etapów tegorocznego wyścigu.

Po trzech latach przerwy, czterodniowa impreza ponownie zagości w Austrii. Tym razem, kolumna wyścigu odwiedzi Tyrol, by drugi etap wyścigu zakończyć na wzniesieniu Arco-Anras. Góra w pobliżu Lienzu liczy 4 kilometry długości ze średnim nachyleniem 7%. Będzie to pierwszy finisz pod górę w tegorocznej edycji Trentino.

Na austriackich szosach dojdzie tym samym do pierwszych przetasowań w klasyfikacji generalnej. Dzień wcześniej kolarze, tradycyjnie, będą mieli do pokonania 12-kilometrową drużynową jazdę na czas, otwierającą rywalizację.

Wizyta w północnej części Tyrolu ma związek z mistrzostwami świata w Innsbrucku, które odbędą się w 2018 roku. Według organizatorów, będzie to dobre przetarcie zarówno dla kolarzy, jak i kibiców, którzy z pewnością tłumnie będą dopingować swoich ulubieńców.

Satysfakcji z decyzji włodarzy Giro del Trentino – Melinda nie krył Franz Theurl, dyrektor do spraw turystyki w Lienzu.

Mistrzostwa świata w Innsbrucku będą niezwykle ważną imprezą dla austriackiego kolarstwa. Ugoszczenie wielu gwiazd startujących w Giro del Trentino – Melinda będzie dla nas ogromnym zaszczytem i szansą na rozpoczęcie tworzenia atmosfery kolarskiego święta. Liczymy, że współpracę z włoskim wyścigiem uda się utrzymać co najmniej do 2018 roku.

Podobnie jak w poprzednich latach, na trasie Giro del Trentino – Melinda nie zabraknie dziennikarzy naszosie.pl, którzy przygotują dla państwa nie tylko ekskluzywne materiały, ale także relację live.