Przez ostatnie kilka lat, kolumbijskie kolarstwo zanotowało ogromny progres. Częścią młodej fali zawodników z Ameryki Południowej jest Carlos Betancur, który niejednokrotnie udowadniał, że stać go na wygrywanie największych wyścigów. Niestety, ze względu na luźny styl życia, nie dane mu jest wrócić do dobrej formy. Wszystko ma się jednak niedługo zmienić.

Od przyszłego sezonu, Betancur reprezentować będzie barwy hiszpańskiego zespołu Movistar. Najprawdopodobniej zmiana zespołu będzie jednocześnie zmianą pozycji w peletonie. Niewykluczone, że od stycznia, 26-latek będzie jedynie pomocnikiem dwójki Alejandro Valverde – Nairo Quintana. Kolumbijczyk nie jest jednak tym zmartwiony, bowiem jego głowę zajmują znacznie poważniejsze myśli.

Startuje od zera. W nowym zespole chce znów odnaleźć siebie. Wiem, że nie będzie łatwo, ale liczę, że dam radę. Mam za sobą sporo problemów, lecz wierzę, że w Movistarze uda mi się odbudować. Nie zważając na język, jestem pewny, że w Hiszpanii nauczę się innego podejścia do kolarstwa. Chciałbym podziękować zespołowi Ag2r za szansę i możliwość rozpoczęcia piękniej przygody z Wold Tourem. Szkoda, że w mojej pamięci pozostanie pewien niesmak. Wierzę, że przyszły rok będzie inny. – powiedział sam zawodnik.

Przypomnijmy, że zwycięzca Paryż – Nicea z 2014 roku został wyrzucony z zespołu AG2R w sierpniu. Powodem decyzji kierownictwa zespołu było nie tylko podejście Betancura do sportu, ale także opóźnianie powrotów z domu do Europy.