Alberto Contador (Tinkoff-Saxo) dotarł do Paryża. Na piątym miejscu. Nie udało się osiągnąć celu, jakim było zwycięstwo w Giro d`Italia i Tour de France. Mimo to Hiszpan jest zadowolony, że próbował i już snuje plany na kolejny sezon. 

Na oficjalnej stronie internetowej swojej drużyny podzielił swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi jego występu.

To prawda, że są kolarze, którzy marzą o tym, by zająć piąte miejsce w klasyfikacji Tour de France. Jeżeli chodzi o mnie, to nie był mój cel, ale jestem zadowolony, że spróbowałem. Gdybym tego nie zrobił po zakończeniu kariery mógłbym się zastanawiać, jak to jest spróbować wygrać w jednym roku Giro i Tour, a dzięki podjętej próbie wiem, jak to wygląda. Nie sądzę, że jest to niemożliwe, ale jest to bardzo trudne, bo nikt za bardzo nie wie, jak się do tego właściwie przygotować. Ale podkreślam jeszcze raz – osobiście wolę spróbować i przegrać, niż zostać z pragnieniem podjęcia takiej próby. 

Contador podkreślał także, że zmęczenie po Giro d`Italia było bardzo duże i za mało odpoczął, zarówno mentalnie, jak i fizycznie.

Tegoroczny wyścig Giro d`Italia był bardzo ciężki od samego początku, przez to jak pojechała Astana. Oni sprawili, że czułem się wyczerpany każdego dnia, a do tego doszły jeszcze długie czasówki i bardzo trudny ostatni tydzień rywalizacji. 

“El Pistolero” wie już, jakie będą jego najważniejsze cele w 2016 roku.

Plan na przyszły sezon jest jest podobny do tego, jaki był w tym. Chcę rozpocząć sezon w dobrej formie i skoncentrować się na Tour de France i Igrzyskach Olimpijskich. Trasa przyszłorocznych Igrzysk pasuje do mojej charakterystyki i myślę, że warto to wykorzystać, gdyż nie zdarza się to zbyt często. 

Foto: Getty Images