W kraksie podczas 5 etapu Tour of Austria na asfalcie znalazło się około 50 kolarzy. Wśród nich był m. in. Paweł Poljański i Bruno Pires. Portugalczyk niestety musiał wycofać się z wyścigu z powodu złamanego obojczyka, a był istotnym pomocnikiem “Poljana” w górach.

“To nie był dobry dzień. Byliśmy świadkami nieprawdopodobnej kraksy w końcowej fazie etapu. Ponad 50 kolarzy leżało na ziemi, w tym trzech naszych zawodników. Najgorzej ułożyło się wszystko dla Bruno [Piresa], który złamał obojczyk. Na szczęście Paweł [Poljański] i Evgeny [Petrov] byli w stanie dojechać do peletonu i bezpiecznie przyjechać na metę w głównej grupie dzięki chwilowej neutralizacji wyścigu.”

– tak przebieg wydarzeń opisuje Bruno Cenghialta, dyrektor sportowy grupy Tinkoff – Saxo podczas wyścigu w Austrii. Szefostwo grupy bardzo liczy na dobry wynik Pawła Poljańskiego, który po 5 etapach zajmuje szóstą pozycję w klasyfikacji generalnej.

“To bardzo istotne, że Paweł nie ucierpiał w kraksie, bo to zwiększa nasze szanse na dobry wynik. Mam nadzieję i głęboko wierzę w to, że będzie w stanie powalczyć na kolejnym górskim etapie. Na trasie jest Grossglockner i Kitzbühler Horn i ten etap najprawdopodobniej zadecyduje o losach wyścigu.”

Przypomnijmy, że liderem austriackiej etapówki jest Jan Hirt – reprezentant polskiej grupy CCC Sprandi Polkowice. Poljański w klasyfikacji generalnej traci do utalentowanego Czecha tylko 23 sekundy.

Źródło: cyclingquotes.com