Pomimo plotek o wyjeździe na Vuelta a Colombia, Chris Horner (Airgas-Safeway) na początku sierpnia wystartuje w Tour of Utah, gdzie w ostatnich dwóch latach dwukrotnie zajmował miejsce na drugim stopniu podium, tuż za Tomem Danielsonem (Cannondale-Garmin).

Były zwycięzca Vuelta a Espana bardzo ucieszył się z faktu, że jego obecna drużyna – Airgas-Safeway – otrzymała dziką kartę w amerykańskim wyścigu.

„Wiadomość, że zostaliśmy zaproszeni na Tour of Utah bardzo nas ucieszyła. Drużyna przez cały sezon radziła sobie dobrze i będzie wspaniale ścigać się w Utah w sierpniu. To bardzo trudna trasa. Sztywne podjazdy, długie etapy oraz oczywiście duże wysokości.”

Tegoroczne Tour of Utah będzie miało długość 1140km i ponad 15km przewyższeń w ciągu siedmiu dni ścigania. Wyścig awansował w rankingu UCI do kategorii 2.HC. Dzięki temu organizatorzy mogli zaprosić najlepsze drużyny świata – m.in. BMC, Cannondale-Garmin, Trek Factory czy MTN-Qhubeka.

43-letni Horner zakończył już karierę w ekipie z World Touru, ale wciąż aktywnie ściga się na trasach w Stanach Zjednoczonych. Większość jego kolegów z drużyny to młodzi kolarze, którzy dopiero uczą się trudnej sztuki kolarskiej. Z pewnością ciekawie wypadnie porównanie niżej notowanej drużyny z bardzo mocnym liderem w walce z Cannondale-Garmin czy BMC. Kibice znów mogą liczyć na pojedynek Toma Danielsona i Christophera Hornera, który będzie się starał zdetronizować zwycięzcę dwóch poprzednich edycji.

Tour of Utah odbędzie się w dniach 3-9 sierpnia, a więc równolegle do Tour de Pologne.

 

fot. twitter.com