Fot.: UAE Team Emirates - XRG

2025 rok dla Tadeja Pogačara był kolejnym pod znakiem dominacji na szosie. Są jednak dwa wyścigi, które mu się oparły – Mediolan – San Remo oraz Paryż – Roubaix.

Słoweniec od dawna marzy o skompletowaniu zwycięstw we wszystkich monumentach. Na tą chwilę takich zwycięstw ma 10 (5 w Il Lombardii, 3 w Liege-Bastogne-Liege oraz 2 w Ronde van Vlaanderen). Od lat bezskutecznie próbuje podbić La Primaverę, gdzie najwyżej był trzeci. W Paryż-Roubaix w debiucie zajął 2. pozycję. W obu wyścigach w pokonanym polu pozostawiał go Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech). Co więc może zrobić 27-latek by przełamać supremację Holendra? Chris Horner spieszy tutaj z odpowiedzią na łamach podcastu Beyond the Coverage:

Tadej Pogačar musi wiedzieć, że czasem trzeba odpuścić. W większości wyścigów jego taktyka polega na rozszarpaniu peletonu i samotnej próbie ataku. Do tej pory to nie wychodziło, zwłaszcza w San Remo. UAE powinno pozwolić innym zespołom przejąć odpowiedzialność za wyścig tak, by pomocnicy Tadeja byli świeży na końcówkę. Problemem zespołu co roku w Mediolan-San Remo jest to, że Słoweniec na końcu rywalizacji zostaje sam, mimo iż na papierze ma najmocniejszy zespół.

Zwycięzca Vuelty z 2013 roku wierzy, że zmiana podejścia jest możliwa w zespole UAE Team Emirates-XRG, zwłaszcza, że zespół jego zdaniem mocno dojrzał po porażce w Tour de France 2022.

Pamiętny 11. etap Tour de France 2022 był punktem zwrotnym dla tej ekipy. Przeanalizowali swoje błędy, które popełnili, a było ich naprawdę mnóstwo. Wcześniej Tadej Pogačar szukał na niemal każdym etapie cennych sekund, dlatego tracił siły. Teraz atakuje dopiero wtedy, gdy wie, że może sobie na to pozwolić – to olbrzymia zmiana. Zespół zresztą też został poważnie wzmocniony od tamtego czasu i wierzę, że klasyki także mogą jeździć inaczej.

Poprzedni artykułWyścigi Surf Coast Classic 2026 odwołane z powodu pożarów
Następny artykułRonde van Vlaanderen 2026: Organizatorzy ogłosili zaproszone ekipy
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Arder
Arder

Jak nie zmeczy wczesniej MVDP, to nie ma szans z nim wygrac. Dlatego tak pojechal Flandrie i byl go w stanie zerwac na ostatnim podjezdzie.

Alek
Alek

Trochę nie wiem co miałby zmienić na Roubaix, natomiast na San Remo nie ma wątpliwości, że muszą zupełnie inaczej pokombinować, bo ostatnie 2 lata to dwie różne strategie i obie bez sukcesu (chociaż podium to też sukces ale nie taki jak chcą)

Mikołaj
Mikołaj

Musi kombinować lub po prostu poczekać aż MVD skończy karierę

wers
wers

A może odpuścić Roubaix i golić resztę?

Out
Out

On nie zna innej taktyki aniżeli siła. Sam wielokrotnie przyznawał, że jeździ głupio, ale mu to wychodzi.

A San Remo nie wygrywa się siłą. Na tych podjazdach nie zgubi van der Poela.

Musiałby pozwolić komuś z drużyny zaatakować wcześniej, żeby potem do niego przeskoczyć, gdyby udało mu się urwać Holendra, czego, zwłaszcza przy braku Narvaeza, po prostu nijak nie widzę. Ale nawet wtedy jest szansa, że po prostu wjedzie na górę z Matthieu na kole, a ten znów go ogra w sprincie.