Rafał Wilk zaliczył kolejne zwycięstwo w tym sezonie! Tym razem okazał się najlepszy w Pucharze Europy w szwajcarskim Recherswil. Na podium w kategorii H1 znalazł się też Rafał Mikołajczyk.

Zawodnicy ścigali się dziś na płaskiej, lecz bardzo technicznej trasie czasówki. Do pokonania było 10 kilometrów i duża ilość zakrętów. Mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas – Rafał Wilk (Stal Rzeszów), wykręcając czas 15:19 i średnią blisko 40 km/h, pokonał o 8 sekund Niemca Bernda Jeffre. Trzeci był kolejny z naszych zachodnich sąsiadów – Olaf Heine. Czwarty był Zbigniew Wandachowicz (GTM/Start Szczecin).

W kategorii H1 Rafał Mikołajczyk (Stal Rzeszów/GVT), musiał uznać wyższość Alaina Tuora ze Szwajcarii. Trzeci był Julien Lallloz z Francji.

“Bardzo cieszę z dzisiejszej wygranej. Większość trasy było po płaskim, a do pokonania mieliśmy jedynie niewielki podjazd. Forma jest dobra, ale najlepsze dopiero przede mną. Mistrzostwa świata mamy za nieco ponad miesiąc, więc za dwa tygodnie wyjeżdżamy do Livigno na zgrupowanie wysokogórskie. Tak naprawdę to tam wykonam ciężką, niezbędną pracę przed mistrzostwami. Później tylko start kontrolny w Pucharze Świata i już wyjazd do Szwajcarii”, powiedział dla naszosie.pl dzisiejszy triumfator – Rafał Wilk.

“Jechało mi się dziś bardzo dobrze, choć płaska i kręta trasa mi nie sprzyjała. W takich warunkach wywalczyłem czwarte miejsce, które pokazuje, że jest dobrze. Jeśli nic zaskakującego się nie wydarzy, to na Mistrzostwach Świata powinno być bardzo dobrze”, dodał Zbigniew Wandachowicz.

“Dobry wyścig w moim wykonaniu, wydaje mi się, że nie popełniłem żadnego błędu. Trochę jestem zaskoczony, że przegrałem o ponad 1 minutę, ale Szwajcar jest bardzo silny. Cieszę się, że udało mi się ograć Francuza. Trasa mi nie sprzyjała, bo wole ciężkie i długie podjazdy. Dlatego czekam z niecierpliwością na Mistrzostwa Świata, bo medale zostaną rozegrane właśnie na takiej trasie”, zakończył Rafał Mikołajczyk.