Michał Kapusta / naszosie.pl

Po wczorajszej dominacji Brytyjczyka z ONE Procycling, Petera Williamsa, dzisiaj na mecie w Wolinie najlepszy po finiszu z peletonu był Grzegorz Stępniak. Koszulkę lidera utrzymał Peter Williams.

Poranek zaczął się nieciekawą wiadomością – na znak protestu, po dyskwalifikacji Adama Stachowiaka, z rywalizacji wycofała się drużyna Dariusza Banaszka – Kolls BDC Team.

Po południu na kolarzy czekało kolejne wyzwanie – etap z Goleniowa na wyspę Wolin o długości 106.6km. Na trasie organizatorzy przewidzieli trzy premie lotne, wszystkie już na wyspie Wolin. Ostatnie kilometry to dość kręta droga, jednak bez niebezpiecznych zakrętów bezpośrednio przed finiszem.

Od pierwszych kilometrów chęci do ucieczki przejawiał Marcin Białobłocki (ONE Procycling), który zainicjował akcję razem z Adrianem Honkiszem (CCC Sprandi), ale duet nie zdołał uzyskać dużej przewagi i został szybko złapany przez peleton.

Na ostatnim okrążeniu wokół Stepnicy na odjazd zdecydowało się dziesięciu kolarzy, między innymi Tomasz Kiendyś (CCC Sprandi) oraz Tobiasz Pawlak (Domin Sport). Różnica wzrosła nawet do półtorej minuty, ale peleton ciągnięty przez drużynę lidera – ONE Procycling, na około 15 km przed metą doszedł ucieczkę i na rundy na wyspie Wolin wszyscy wjechali razem. Pierwszą premię lotną na rynku Wolina wygrał Paweł Charucki (Domin Sport). Na kolejnym okrążeniu pierwszy linię mety przekroczył Mateusz Taciak (CCC Sprandi), ale na czele wciąż kręciła duża grupa.

Wjazd na ostatnie okrążenie wygrał reprezentant Kazachstanu Pavel Gatskiy. Na wszystkich premiach punktował lider wyścigu oraz klasyfikacji najaktywniejszych Peter Williams z ONE Procycling.

Do ostatnich metrów dojechał cały peleton, a najszybszy okazał się sprinter CCC Sprandi Polkowice, pochodzący z okolic Wolina Grzegorz Stępniak!

Praktycznie przez cały etap ktoś próbował oderwać się od grupy, ale za każdym razem komuś skład danej ucieczki nie pasował i wszystkie wracały do peletonu. Z tego powodu średnie tempo było bardzo wysokie, w okolicach 47km/h. W drugiej połowie zmagań oderwała się grupka z Tomaszem Kiendysiem. Tempo w peletonie podnieśli wtedy kolarze z Rosji i Kazachstanu i skasowali tę akcję. Gdy wjechaliśmy na krętą rundę w miejscowości Wolin, ustawiliśmy się całą ekipą na czele stawki. Peleton bardzo się tam rozciągnął i nie chcieliśmy ryzykować utraty dobrej pozycji. Na finałowych metrach świetnie rozprowadzili mnie Mateusz Taciak i Eryk Latoń. 200 metrów przed kreską wyszedłem na prowadzenie i wykończyłem znakomitą pracę kolegów –podsumował rywalizację Grzegorz Stępaniak.

Pełne wyniki 2 etapu > tutaj

Z Wolina – Michał Kapusta

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments