Reprezentujący barwy zespołu Cult Energy Pro Cycling, 34-letni Szwed Gustav Larsson, podejmie próbę pobicia rekordu godzinnego. Doświadczony czasowiec ma zamiar dokonać tego w najbliższą sobotę, na torze w Manchesterze.

“Jestem pewny, że rekord Szwecji nie będzie problemem, jednak o najlepszy wynik na świecie będzie znacznie trudniej. Myślę jednak, że jest to możliwe. Uważam, że jestem gotowy na to wyzwanie.” – powiedział na konferencji prasowej srebrny medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich w jeździe na czas.

“Rekord godzinny zainteresował mnie, gdy próbowałem wyleczyć kontuzję pleców. To był jeden z głównych celów, które motywowały mnie do jak najszybszego powrotu do treningów.”

Larsson zaznaczył również, iż dodatkową motywacją dla niego była lista zawodników, którzy próbowali, bądź będą próbować swoich sił w jeździe godzinnej po zmianie przepisów UCI dotyczących sprzętu. “Kiedy usłyszałem, że rekordzistami chcą zostać tacy zawodnicy jak Dowsett czy Storey, stwierdziłem, że też muszę się nad tym zastanowić. Stwierdziłem, że na zakończenie Revolution Series na szybkim torze w Manchesterze mogę podjąć się tego wyzwania, więc skontaktowałem się z organizatorami.”

Przypomnijmy, że obecnym rekordzistą świata w jeździe godzinnej jest Australijczyk Rohan Dennis, który w lutym w Grenchen przejechał 52 kilometry i 491 metrów.

 

Dawid Gruntkowski

Foto:IAM Cycling