Franczak_Puchar_Uzdrowisk_Karpackich_Paweł Franczak podsumowuje zakończony weekend, podczas którego był drugi w Memoriale Łasaka i we wspaniałym stylu wygrał Puchar Uzdrowisk Karpackich.

“Za mną niezwykłe i bardzo szczęśliwe dni. W sobotę zająłem drugie miejsce podczas Memoriału Henryka Łasaka, a w niedzielę wygrałem w Pucharze Uzdrowisk Karpackich. Ten weekend zapamiętam na długo, ponieważ tak duże sukcesy w odstępie dwóch dni, w życiu kolarza rzadko się zdarzają. Radość jest wielka i chciałbym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi ostatnich startów.

Zacznijmy od soboty i Memoriału Henryka Łasaka. Trasa w porównaniu z ubiegłym rokiem było odrobinę zmieniona – dołożono jeden podjazd. Zaraz po starcie zorganizowała się ucieczka z trzema zawodnika naszej ekipy Activejet Team. Ja dołączyłem do niej później, wspólnie z Maciejem Paterskim. Już wtedy wiedziałem, że będzie dobrze. Na ostatnim podjeździe zaatakował Paterski i udało mu się odjechać. Ja finiszowałem w pozostałej grupie, w której udało mi się utrzymać najwyższe tempo. W efekcie skończyłem na drugim miejscu, co było dla mnie wielkim sukcesem. Najlepsze miało dopiero jednak nadejść następnego dnia.

W Pucharze Uzdrowisk Karpackich plan był inny. Trasa była również wymagającą, dlatego kilka kilometrów po starcie postanowiłem odskoczyć. Za mną zabrało się pięciu innych zawodników. Udało nam się uzyskać sporą przewagę. Współpraca w ucieczce układała się dobrze, ale do czasu. Później peleton wziął się do roboty i nasza przewaga zaczęła maleć. Kontrolowałem sytuację. Czułem się tego dnia bardzo mocny, dlatego nie czekałem do samego końca. Zaatakowałem wcześniej i z bezpieczną przewagą minąłem linię mety. Cel został zrealizowany w stu procentach!

Oczywiście radość jest ogromna. Tym bardziej, że to było moje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w wyścigu rangi UCI. Udowodniłem coś także sobie. Ten sezon był dla mnie dobry, ale ostatni weekend był dla mnie “wisienką na torcie”. Sezon jeszcze się nie kończy i mam przed sobą kilka startów, jednak już teraz mogę powiedzieć, że dla mnie jest to sportowo bardzo udany rok. Choć z drugiej strony zawsze może być lepiej. Trzeba zawsze stawiać sobie ambitne cele i tak do tego podchodzę”.

Źródło: ActiveJet Team