Maciej BodnarVuelta już tuż, tuż, a co za tym idzie kolejne ekipy podają swoje oficjalne składy na wyścig. Zrobiły to między innymi Lampre-Merida, Cannondale i Caja Rural-Seguros RGA. Tym samym potwierdziły się informacje, że w hiszpańskim wielkim tourze wystartuje trzech Polaków.

W drużynie Lampre-Merida pierwsze skrzypce będzie grał co prawda obrońca tytułu, czyli Chris Horner (Lampre-Merida). Doświadczony Amerykanin pokazał się z dobrej strony w wyścigu Tour of Utah i ostrzy sobie zęby na kolejną czerwoną koszulkę. To jednak wcale nie musi pokrzyżować planów Przemysława Niemca na wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej, a warto dodać, że nasz zawodnik też prezentuje ostatnio dobrą formę.

Oprócz nich w dobrze zbilansowanym składzie znaleźli się zarówno kolarze, którzy mogą być pomocni lub walczyć w górach (Winner Anacona, Damiano Cunego, Jose Serpa), pracować na terenie płaskim lub na mniej wymagających podjazdach (Filippo Pozzato, Ella Favilli) i walczyć w sprintach (Roberto Ferrari, Maximiliano Richeze). Sporo tu uznanych nazwisk, jednak kto wykaże się także dobrą formą?

Jeśli natomiast chodzi o Cannondale, oczywiście zdecydowanym liderem będzie Peter Sagan, ale wolną rękę dostaną też waleczny Alessandro De Marchi i Damiano Caruso, który ma dobrze zaprezentować się w górach oraz zająć jak najlepsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Dyrektorzy sportowi ekipy zapowiadają, że chcą walczyć na niemal każdym terenie i grać istotną rolę w wyścigu. W składzie, który sami określili jako „solidny i silny”, pojawili się również: Maciej Bodnar, Oscar Gatto, George Bennett, Paolo Longo Borghini, Matthias Krizek i Guillaume Bolvin.

Dziewięciu zawodników wybrała także drużyna Caja Rural-Seguros RGA. Dla hiszpańskiej ekipy będzie to najważniejszy start w sezonie i najlepsza okazja do sprawdzenia się w starciu z najlepszymi zawodnikami świata. W składzie znalazło się wielu interesujących zawodników, na czele z utytułowanym Luisem Leonem Sanchezem i Davidem Arroyo, który przed kilkoma sezonami stał na podium Giro d’Italia. Kibiców z pewnością cieszy też obecność Ametsa Txurruki. Bask co prawda nie doczekał się jeszcze profesjonalnego zwycięstwa, ale wszyscy wiemy, że jak zwykle będzie jechał agresywnie.

W takim gronie szczególnie cieszy obecność Karola Domagalskiego, którego dyrektorzy sportowi określili jako wszechstronnego zawodnika, który na etapach sprinterskich będzie pomocnikiem Lasty, a na innych może poszukać swoich szans. Skład dopełnią: Francesco Lasta, Javier Aramendia, Pello Bilbao, Antonio Piedra oraz Lluis Mas.

Trzymamy kciuki za Polaków!

Ania Gmaj