Thomas VoecklerPodczas zimowego obozu treningowego drużyny Europcar na Korsyce dyrektor sportowy – Dominique Arnould podzielił się swoimi przemyśleniami m.in. na temat trzech otwierających etapów Tour de France 2013 oraz planach na nadchodzący sezon.

Jak przebiegają treningi na Korsyce?

Bardzo dobrze. Mamy szczęście do ładnej pogody, a kolarze są zadowoleni. Jednak jako jedyny pecha miał Perrig Quemeneur, który doznał kontuzji kolana i wrócił do domu.

W jakiej fizycznej kondycji są kolarze?

Teren na Korsyce jest trudny, więc kiedy się tutaj przyjeżdża trzeba być w dobrej formie i nie ważyć zbyt wiele. Chłopcy pokazali, że traktują to poważnie. Niektórzy z nich są w lepszej kondycji niż zeszłej zimy. Wspinają się dziennie ponad 2000 metrów.

Co sądzisz na temat trzech pierwszych etapów Touru 2013?

Zanosi się na to, że będzie to świetny początek, zwłaszcza trzeci etap z Ajaccio do Calvi, który będzie kręty i pofałdowany. Przez cały etap jest raz górki, a raz pod górę. To etap, który idealnie pasuje do Thomasa Voecklera. Ważne będzie, aby być z przodu, ponieważ spodziewam się jakichś kraks w ciasnych zakrętach. Drugi etap z Bastii do Ajaccio ma niezłą górkę, ale daleko od mety, więc nie powinien być aż tak istotny. Nasz cel jest jasny: rozpoznawczo pojechać dwa z pierwszych trzech etapów i utrzymać formę do Korsyki.

Jakie są inne zadania dla zespołu?

Wczesne wyścigi już niebawem. Teraz każdy spędzi trochę czasu ze swoimi rodzinami, a potem spotkamy się na kolejnym obozie przygotowawczym 12 stycznia w Gijon. Moi zawodnicy to profesjonaliści i jestem pewien, że przyjadą tam dobrze przygotowani.

Źródło: Europcar

Tłumaczyła: Marta Wiśniewska