Joaquim Rodriguez nie ma jeszcze sprecyzowanego harmonogramu na przyszły sezon, ale prawdopodobnie zdecyduje się na start w Tour de France i Vuelta a Espana.

Hiszpan do tej pory tylko raz startował w wyścigu Dookoła Francji. Było to w 2010 roku, gdzie zajął 7. miejsce w klasyfikacji generalnej i wygrał jeden etap. Teraz prawdopodobnie wróci na trasę Wielkiej Pętli, gdyż jak sam mówi – działa na jego korzyść. “Ważne jest to, że wyścig nie zaczyna się od czasówki i będzie bardziej otwarty od samego początku. Ta trasa odpowiada mi bardziej niż poprzednia. W nadchodzącym sezonie będę miał większe szanse, żeby zostać liderem”, powiedział.

“Purito”  jest przekonany, że w tych warunkach ma większe szanse na walkę o klasyfikację generalną największego wyścigu kolarskiego na świecie. “Moi rywale będą tacy sami jak na Giro i Vuelcie, ale zaletą przyszłorocznego Touru będą góry, których brakowało mi w ostatnich edycjach”, dodał.

Najlepszy kolarz w 2012 roku nie ma jeszcze sprecyzowanych celów na następne 12 miesięcy. Ma jednak nadzieję, że będzie mógł je sam zaplanować. “Chcę żeby zespół pozwolił mi podjąć decyzję, bo jeśli to ja będę wybierał sobie wyścigi – będę mógł przygotować się do najważniejszych imprez. Chcę walczyć na Wielkich Tourach i Mistrzostwach Świata i przygotować się do tych wyścigów własnym cyklem startowym. To dla mnie najważniejsze”, opowiadał.

Rodriguez pod koniec sezonu miał kilka spięć z byłym szefem jego drużyny Katusha – Hansem Michaelem Holczerem. Niemca na stanowisku zmienił jednak Viatcheslav Ekimov i sytuacja diametralnie się zmieniła. “Negocjujemy w tej chwili nowy kontrakt na 2014 rok. Nie jest jeszcze podpisany, ale mogę powiedzieć, że wszystko jest na dobrej drodze”, zakończył.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej