Ten zaprojektowany w Hiszpanii rower określany mianem ultralekkiego, to wcale nie czcze przechwałki. Ultralight zbudowany jest z wysokiej jakości włókien, a do konstrukcji ramy wykorzystano rozwiązania z Formuły 1.

Rama o wadze 768g i 279-cio gramowy widelec tworzą komplet o wadze lekko przekraczającej jeden kilogram (1047 gramów). Witamy w klasie high-endowych maszyn znanych marek. Jednak waga to nie jedyny atrybut jakim powinna się odznaczać topowa rama. Musi ona być też sztywna, oferować wysoką jakość jazdy i mieć sprawdzoną geometrię. Aby spełnić te wymogi BH oparło swoją ramę na modelu G5 używanym w Pro Tourze.

Dwie rzeczy daje się zauważyć już od pierwszego obrotu korb. Rama jest niewiarygodnie sztywna, przekłada się to na precyzyjne sterowanie i natychmiastowe przeniesienie mocy z pedałów na koła. Tył ramy jest bardzo wygodny, co można zauważyć po kilku kolejnych obrotach korb, szczególnie na nierównych nawierzchniach. Tylny trójkąt jest zaskakująco sprężysty i niemalże zestawiony z przednim trójkątem ramy. Nie sprawia to wcale, że rower jest niewyważony, oba końce zdają się współgrać ze sobą, w rezultacie czego otrzymujemy znakomitą jakość jazdy, która zadowoli każdego.

Na nieutwardzonych nawierzchniach i nierównym asfalcie Ultralight oferuje podobny komfort jazdy jak Specialized Roubaix SL3. Rower tłumił drobne drgania jak i większe wyboje wspomagany przez 25mm opony.

Wspinaczka na rowerze o wadze 6.23kg pozwalała w pełni docenić jego małą wagę, jak i sztywność zapewniającą dobre przeniesienie mocy. Na zjazdach rower spisywał się też nienagannie. Sztywny przód oferował niewiarygodną precyzję kierowania i bezpiecznie przeprowadzał przez ciasne zakręty. Jedyne na co można ponarzekać to długie proste zjazdy, które zależą nie tyle od umiejętności co od konstrukcji i osprzętu, i rower bywał tutaj odrobinę kapryśny.

Ultralight zbudowany jest z wysokiej jakości włókien, a do konstrukcji ramy wykorzystano rozwiązania z Formuły 1. Inżynierowie z BH mogli dzięki temu optymalnie upakować odpowiednią ilość karbonu i zachować niską wagę. Co więcej BH chwali się, że ich ramy po wyjęciu z form są w prawie idealnym stanie i nie wymagają zbyt dużo obróbki.

Rama posiada duże rury o unikalnym kształcie, zwężaną główkę ramy i mufę suportu w standardzie BB386EVO firmy FSA. To nowe rozwiązanie charakteryzuje się 30mm osią i wkładem o szerokości 86.5mm. Dzięki czemu możliwe było zbudowanie ramy na bazie tak dużych rur, a dodatkowo zwiększono sztywność korb.

Widelec zbudowano w tej samej technologii co ramę i stanowi on idealne uzupełnienie ramy. Pomimo wyjątkowo małej wagi jest bardzo sztywny i nadaje ramie precyzji, dzięki czemu rower zachowuje się pewnie w każdej sytuacji.

Ultralight wyposażony został w topowy osprzęt skoncentrowany na grupie Dura-Ace 7900 i korbie FSA K-Force 386 Evo. Do tego otrzymujemy kasetę o przełożeniach 11-27T . Dla zmniejszenia wagi zastosowano hamulce TRP 970SL wykonane z magnezu. Pozostałe komponenty dostarczyła firma FSA oraz samo BH. Dziwi trochę zastosowanie mostka ze śrubami skierowanymi do tyłu, wzdłuż mostka. Aby przykręcić obejmę i nie uszkodzić kierownicy potrzebny będzie klucz dynamometryczny i odpowiedni adapter do klucza. Z drugiej strony jeśli uszkodzimy gwint w obejmie, to wystarczy wymienić tylko tą część a nie cały mostek.

BH Ultralight jeździ na kołach firmy Shimano WH-7900-C24, które pracują fantastycznie. Producent nie zastosował tutaj szytek, jednak jest to równoważone przez 24mm opony Vittoria Diamante Pro oferujące podobną jakość jazdy jak ich węższe, bezdętkowe odpowiedniki.

A na koniec cena £6799.99

Foto: www.bhbikes.com

Adam