Ten sezon zaczął się dla Ciebie bardzo dobrze… Na otwarcie zająłeś 3 miejsce w mistrzostwach Australii, a niedawno zwyciężyłeś w wyścigu Volta ao Algarve. Musisz być zadowolony?

Tak, rzeczywiście mam powody do radości. W Portugalii chciałem pojechać jak najlepiej i cieszę się, że odniosłem zwycięstwo. Co do mistrzostw Australii to 3 miejsce jest dla mnie satysfakcjonujące, jednakże czasówka mi nie poszła… Liczyłem, że będzie lepiej, no ale to tylko motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy.

Jakie więc plany na dalsze tygodnie?

Teraz maksymalnie skupiam się na wyścigu Paryż-Nicea. To będzie mój pierwszy ważny start w tym roku i chcę przygotować się jak najlepiej. Mogę obiecać, że dam z siebie 100%!

Od tego sezonu jesteś zawodnikiem Sky Procyling. Pewnie już zaaklimatyzowałeś się w nowej ekipie, jak więc się w niej czujesz? Jaka będzie Twoja rola w zespole?

Jestem bardzo szczęśliwy będąc częścią Sky, to naprawdę wspaniała drużyna! Cieszę się tym bardziej, że w sezonie dostanę kilka szans, by jechać „na siebie”. Oczywiście w wielu wyścigach będę wspomagał Bradleya Wigginsa i Chrisa Froome’a ale jazda dla takich kolarzy to prawdziwa przyjemność.

Podoba Ci się w Sky, a co możesz powiedzieć o Saxo Banku? Spędziłeś w tej ekipie swoje dwa pierwsze sezony w zawodowym peletonie, jak wspominasz ten czas?

Saxo Bank zawsze będzie zajmował szczególne miejsce w moim sercu właśnie ze względu na to, że w tej drużynie zaczynałem. Dobrze się tam czułem i myślę, że moje wyniki stanowią tego dowód. Dla młodego chłopaka rozpoczęcie profesjonalnej kariery w takiej ekipie jak Saxo Bank jest jak spełnienie marzeń. Do końca życia będę wdzięczny Bjarne Riisowi za danie mi tej szansy.

W tym roku Tour de France obfituje w jazdę indywidualną na czas a jak wiemy, jesteś ekspertem w tej specjalności! Masz nadzieję na pokazanie się z dobrej strony na francuskich szosach?

Nadzieja jest zawsze, ale mówiąc szczerze, nie sądzę że mam duże szanse by indywidualnie powalczyć we Francji. Bardzo bym chciał, ale mamy w drużynie Bradleya Wigginsa (śmiech). To świetny kolarz, potrafi jeździć po górach, a i w czasówce spisuje się doskonale, to przecież wicemistrz świata! Moim podstawowym zadaniem będzie więc wspieranie go. Dla Bradleya tegoroczna trasa Wielkiej Pętli wygląda świetnie, przynajmniej na papierze.

W takim razie w jakich wyścigach w tym roku będziemy mieli okazję Ci kibicować?

Jak już wspomniałem Paris-Nicea, Volta a Catalunya, Tour de Romandie, Bawaria a na koniec kryterium Dauphine jako ostateczny sprawdzian przed Tour de France.

Nie zawitasz niestety na Tour de Pologne… Jest szansa, że może w przyszłości się u nas pojawisz? Ścigałeś się już kiedyś w Polsce?

Nie byłem nigdy w Polsce, ale mam wielką nadzieje, że to się zmieni. Mam wielką ochotę przejechać całe Tour de Pologne. Nie mógłbym w tym miejscu nie wspomnieć o Jarku Maryczu! To jeden z najlepszych chłopaków z jakim miałem okazję jeździć. Dołączył do Saxo Banku w tym samym sezonie co ja. Jeśli wszyscy Polacy są co najmniej w połowie tak zabawni jak on, to Polska musi być naprawdę wspaniałym krajem! (śmiech). Przy okazji, pozdrawiam wszystkich Polaków!

Dziękujemy. Na sam koniec mała ciekawostka. Nie każdy wie, że swoją karierę zaczynałeś od triatlonu. Jak to się stało, że ostatecznie skoncentrowałeś się na kolarstwie?

Trenowałem triatlon przez kilka lat, właściwie to do 21 roku życia. Wtedy odniosłem kontuzję, która praktycznie wyeliminowała mnie z biegania. Właśnie dlatego skoncentrowałem się tylko na kolarstwie i patrząc na to z perspektywy czasu, była to jedna z najlepszych decyzji mojego życia.

Serdecznie dziękujemy za wywiad i życzymy wszystkiego dobrego, nigdy więcej żadnych kontuzji!

(śmiech) Dziękuję i pozdrawiam całą redakcję i czytelników naszosie.pl

Rozmawiała Natalia

Foto: www.bettiniphoto.net