Jürgen Roelandts wyszedł ze szpitala. Belg wróci do kraju, wraz z ekipą Lotto-Belisol w najbliższy poniedziałek, tuż po zakończeniu Santos Tour Down Under.

Jeden z szybszych zawodników belgijskiej drużyny, zapowiada, że chce jak najszybciej wrócić na rower, po tym jak złamał jeden z kręgów szyjnych na 1. etapie Santos Tour Down Under. Roelandts chce wykurować się na marcowy wyścig Tirreno-Adriatico.

27-letni zawodnik, nie pamięta szczegółów feralnego wypadku. “Nie pytajcie mnie jak do tego doszło”, powiedział. “Prawie nic nie pamiętam, dodatkowo była masa kurzu, przez który nic nie było widać. Mogę powiedzieć, że mój kask był kompletnie połamany”.

Lekarze w szpitalu w Adelajdzie, kazali nosić mu kołnierz ortopedyczny przez sześć tygodni. Przez ten czas, zabroniono mu wsiadania na rower. “Zobaczę, co powiedzą lekarze w Belgii, ale mam nadzieję, że powrócę na Tirreno (7-13 marzec). W ten sposób, być może nie zmarnuję całej wiosny”, kończy piąty kolarz zeszłorocznych Mistrzostw Świata w Kopenhadze.

Andrzej