Początek sezonu był trudny dla Omega Pharma Lotto. Osiągnięcia Philippe`a Gilbert w 2010.r spowodowały dużą presję na innych zawodników, do tego doszło również przyjście do ekipy sprintera Andre Greipela. Belgowie mieli nadzieje, że od początku sezonu zwycięstwa będą same przychodzić, jednak teraz okazało się że start nowego roku nie jest taki kolorowy.

W Tour Down Dunder, Greipel zbliżył się do zwycięstwa kilka razy, ale zawsze ktoś był szybszy od niemieckiego zawodnika. W Volta ao Algarve w Portugalii, startowali zarówno Gilbert i Greipel. Belg i Niemiec wygrali po jednym etapie, więc po części byli rozgrzeszeni.

W weekend otwierający sezon w Belgii, zespół rozczarował ponownie. W sobotę, Gilbert nie był w stanie przyjechać z najlepszymi, przyznał że po prostu nie był wystarczająco dobry. Jedynie Jurgen Roelandts przyjechał w pierwszej grupce, zajmując dziewiąte miejsce.

Gilbert po Omloop Het Nieuwsblad, szybko udał się z powrotem do Monaco aby przygotowywać się do się do wiosennych klasyków, więc w niedzielę podczas Kuurne-Bruksela-Kuurne, presja w całości spadła na Greipela. Belgijski zespół bardzo ciężko pracował by dobrze ustawić Niemca na finiszu, jednak ten zajął trzecie miejsce za Chrisem Suttonem (Team Sky) i Yauhenijem Hutarovichem (FDJ).

“Nie było dobrego pociągu, byliśmy osamotnieni“, powiedział Greipel dla Cyclingnews bezpośrednio po zakończeniu niedzielnej imprezy.

Marcel Sieberg ciągnął swojego rodaka do odległości 800 metrów od linii mety, ostatniego zakrętu który prowadził w lewo.

“Marcel wykonał świetną robotę, ale przegrałem koło na ostatnim zakręcie więc musiałem przepychać się od 800 do 300 metra na własną rękę. Potem prawie udało mi się wygrać, ale miałem po prostu pecha“, Greipel powiedział.