Włoski neo-pro, Andrea Guardini znakomicie rozpoczął przygodę z profesjonalnym kolarstwem, wygrywając pięć etapów Tour de Langkawi. 21-letni kolarz Farnese Vini-Neri Sottoli, pokazał swój ogromny, sprinterski potencjał podczas 10 etapowego wyścigu, który zakończył się wczoraj w Kuala Lumpur.

Guardini zaczął być uznawany za olbrzymi talent, gdy w 2007 roku zdobył mistrzostwo kraju juniorów w sprincie na torze oraz tytuł mistrza Europy w keirinie tego samego roku.

Później przestawił się na szosę wygrał kilka znaczących amatorskich imprez, a w zeszłym roku wygrał etap na Baby Giro. Ten sukces dał mu profesjonalny kontrakt z Farnese Vini-Neri Sottoli i od razu staje się rozpoznaną postacią w swojej drużynie.

Jego piąte zwycięstwo zapewniło mu wyrównanie rekordu wygranych zwycięstw w danej edycji Tour de Langkawi. Tylko dwa razy wcześniej, Australijczyk Graeme Brown w 2004 r. i Włoch Alberto Loddo w 2007 roku wygrywali po pięć etapów w tym wyścigu.

Jego zwycięstwo oznaczało także coś dla dyrektora sportowego, Stefano Giulianiego, który obiecał rzucić palenie jeśli Guardiniemu uda się wygrać pięć etapów.

“Jestem bardzo szczęśliwy z powodu Giulianiego”, powiedział Guardini. “Mieliśmy zakład po drugim etapie, że jeśli zdołam w sumie wygrać pięć etapów, to on rzuci palenie. Wygrałem po raz piąty na 10. etapie, więc jestem bardzo zadowolony”, dodał.

Prawdziwym sprawdzianem Guardiniego będzie następny wyścig Tour of Qatar, który rusza już 6 lutego, kiedy to zmierzy się z takimi zawodnikami jak Mark Cavendish, Tom Boonen czy jego rodacy Alessandro Petacchi i Daniele Bennati.

“Dorastałem oglądając sprinty Mario Cipolliniego. Później stałem się fanem Robbiego McEwena i Marka Cavendisha, za ich sposób finiszowania”, wyjaśnia Guardini.

“Dość szybko mam już następny start. Podczas Tour of Qatar zmierzę się z niektórymi z nich. Nie mogę doczekać się tej rywalizacji, po tym co udało mi się osiągnąć w zeszłym tygodniu”.

Foto: www.ltdl.com.my