Roman Kreuziger jest gotowy do kontynuowania swojej kariery na innym poziomie. Jeden z nowych liderów Astany, będzie filarem ekipy na tegoroczne Giro d’Italia. We Włoszech nie pojawi się kapitan zespołu Aleksander Winokurow, więc były kolarz Liquigasu będzie miał pełne pole do popisu.

24-letni Czech, w ciągu ostatnich dwóch lat skończył w pierwszej dziesiątce Tour de France oraz wygrał Tour de Suisse i Tour de Romandie, więc jego nowym celem jest stanie się prawdziwym liderem z krwi i kości.

Doszedłem do etapu w mojej karierze, gdzie czuję że mogę wziąć na siebie część odpowiedzialności. Pojadę na Giro, aby je wygrać“, powiedział Kreuziger na prezentacji zespołu w Monako. “Nigdy nie uczestniczył we włoskim wielkim Tourze, mimo pięciu lat spędzonych w Liquigasie i faktu, że mieszkam we Włoszech.”

“To może być dla mnie nowe, ale nie boję się“, powiedział. “Znam włoskie góry. Jestem przekonany, że mogę poradzić sobie tam bardzo dobrze, ponieważ jestem bardzo zmotywowany. Myślę, że po pierwszej czasówce będę w czołówce, ale po wjeździe w góry będę już z najlepszymi“, dodał, mocno wierząc w siłę swojego zespołu na etapie drużynowej jazdy na czas i pomocy jaką może otrzymywać na górskich etapach.

Wybór jego nowego zespołu był również bardzo prosty, powiedział Kreuziger. Opuścił Liquigas, gdzie głównie razem z Sylwestrem Szmydem pomagał Ivanowi Basso i Vincenzo Niballemu. W takich warunkach nie miał szans na rozwój.

“Patrzyłem na wszystkie pozytywy i negatywy, a po pięciu latach w tym samym zespole wolałem go zmienić. Brakowało mi już motywacji. Potrzebowałem nowych bodźców, aby zmotywować się ponownie. Z doświadczeniem Winokurowa i Martinelliego, nadal mogę się rozwijać. Astana była najlepszym rozwiązaniem”.