Foto: Sprint Cycling / Team Bahrain - Victorious

Lenny Martinez nie zapisał się najlepiej w pamięci peletonu podczas czwartkowego etapu Tour de France. Młody francuski góral wywołał poruszenie, odbierając od samochodu zespołu bidon w sposób uznany za nieprzepisowy. Został za to ukarany przez jury wyścigu.

Dzień po tym incydencie dyrektor sportowy zespołu, Roman Kreuziger, w rozmowie z belgijską Sporzą wyjaśnił okoliczności zdarzenia. Przyznał, że sytuacja wyglądała niekorzystnie, ale stanowczo zaprzeczył, jakoby Martinez celowo oszukiwał.

Nagranie rzeczywiście nie wygląda dobrze, ale to nie znaczy, że Lenny jest oszustem. Doszło do nieporozumienia na linii: ja, Lenny, francuski i angielski język, wiecie, jak to bywa. Przeprosiłem sędziów i wszystko dokładnie im wyjaśniłem

– powiedział Roman Kreuziger.

Jednocześnie Czech nie szczędził słów krytyki wobec swojego podopiecznego.

Lenny jest młody i musi się jeszcze wiele nauczyć. Podjechał do samochodu na odcinku podjazdu, gdzie nie było to konieczne. To był najłatwiejszy fragment etapu, a później i tak udowodnił, że ma wystarczająco dużo siły. Teraz staramy się odbudować pozytywny wizerunek po tym incydencie

– stwierdził stanowczo Czech.

Poprzedni artykułInżynieria chaosu – zapowiedź 20. etapu Tour de France 2025
Następny artykułTour de France 2025: Kaden Groves wygrywa po samotnym ataku z ucieczki
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze