Mimo tego że nowa ekipa Mistrza Polski, Jacka Morajko – Pegasus Sport otrzymała licencję ProContinental, a nie ProTeam o którą się ubiegała, to nie zmieni to jej harmonogramu startów w pierwszej połowie sezonu. Australijski zespół ma nadzieję zainaugurować sezon w swoim kraju, czyli podczas wyścigu Tour Down Under.

Podczas pierwszego obozu treningowego zespołu w Noosa, Queensland który odbył się w zeszłym tygodniu, jeden z liderów drużyny Robbie McEwen powiedział dla Cyclingnews, że nadal będą startowali w najważniejszych wyścigach a właściciel zespołu, Chris White czeka na potwierdzenie startu od organizatorów wyścigu Tour Down Under.

“Czekamy na zielone światło, które mam nadzieję dostaniemy od organizatorów Tour Down Under. Myślę że w najbliższym czasie dostaniemy telefon od Mike`a Tortur i powie nam, że wystartujemy w tej imprezie. Mocno trzymam za to kciuki”, powiedział McEwen.

“Byłoby fantastycznie gdybyśmy tam wystartowali, w końcu jesteśmy pro australijskim zespołem, dlatego wyścig nie może nas ominąć“.

Wyjaśnił, że zespół kładzie szczególny nacisk na mistrzostwa Australii, które odbędą się  już w styczniu, a na których McEwen ma szanse zdobyć tytuł w wyścigu ze startu wspólnego. Oprócz tego, ekipa liczy na Bernarda Sulzbergera i Darrena Lapthorne, którzy mogą powalczyć o zielonożółte rękawki, które są do zdobycia w mistrzostwach Australii w kryterium ulicznym.

“Na mnie po serii startów w Australii, czeka wyścig w Katarze i Omanie, o ile będę dobrze się czuł”, kontynuuje McEwen. “Następnymi wyścigami będą belgijskie klasyki: Omloop Het Nieuwsblad i Kuurne-Bruksela-Kuurne, trzydniowy wyścig De Panne, chwila odpoczynku kilka mniejszych startów i duża impreza, na którą właśnie zostaliśmy zaproszeni, Gent-Wevelgem – czyli start ProTour”.