Ivan Basso musiał dzielić się błyskami fleszy i reflektorów z Vincenzo Nibalim podczas gali Ciclistico Gala Internazionale we Włoszech, ale równocześnie podkreśla, że dwaj Włosi nie będą walczyć o to kto poprowadzi zespół Liquigas w przyszłorocznym Giro d’Italia i Tour de France.

Basso jest bardzo dumny że wygrał Giro d’Italia w tym roku i będą jeździć w rosa corsa (różowym numerze) ponownie w 2011 r., ale wciąż czuje że ma szansę na wygranie Tour de France. Kilka sezonów temu, gdy występował dla Team CSC w Tourze szło mu o niebo lepiej niż w tym roku. Po powrocie po zawieszeniu za udział w Operacion Puerto nie może wrócić do pełni formy.

“Jestem zadowolony z mojego sezonu bo wygrałem Giro i to był bardzo specjalny moment w moim życiu. Jednak nie mogę być w pełni usatysfakcjonowany , ponieważ nie poszło mi najlepiej w Tourze,” powiedział dla Cyclingnews.

“Niestety Giro d’Italia było bardzo trudne i to oznaczało że wszyscy zawodnicy którzy tam startowali, nie mieli już tyle sił na Wielką Pętlę.

Basso będzie w Paryżu na  prezentacji trasy Tour de France we wtorek, ale nie będzie na prezentacji Giro d’Italia w sobotę.

“Nie będzie mnie w Turynie ponieważ jadę kryterium w Cancun, które zostało uzgodnione przed zaproszeniami na prezentację Giro, które odbędzie się 23 października. Nie ma innego powodu,” Basso powiedział.

“Będziemy decydować o naszych celach na 2011 r. na pierwszym zgrupowaniu Liquigasu, które odbędzie się pod koniec listopada. Każda decyzja będzie zależeć od wielu czynników, w tym szczegółów dotyczących trasy, ale mogę zapewnić, że nie będzie żadnego problemu między mną a Vincenzo”.

“Mam wiele szacunku dla niego i myślę, że on ma wiele szacunku dla mnie. Vincenzo miał wielki sezon i naprawdę teraz wypłynął jego wielki talent. Jednak wiemy, że możemy pracować i jeździć razem. Zrobiliśmy to w tym roku podczas Giro i to okazało się sukcesem. Oboje jesteśmy wystarczająco inteligentni, aby sobie ufać i wspierać się w trudnych momentach. “