Wczoraj znów etap podobny do poprzednich, ale tego typu już ostatni. Dziś pierwsze góry. W drugim tygodniu żeby poszedł odjazd trzeba będzie skakać przez minimum godzinę. Pewnie zresztą dziś też tak będzie.

Pytałem Cancellarę jak się dziś czuje, bo moim zdaniem nie straci jeszcze koszuli, on powiada, że sam nie wie, podjazd nie wydaje się ciężki ale nie jest przekonany czy da radę pod długi podjazd. Za to panowie z BMC są pewni, że już dziś Evans założy koszul.

Ja mam nadzieję, że jak się zaczną góry to będę się czuł dużo lepiej, bo póki co szło ciężko.

Taktyka na dziś? myślę że przede wszystkim spokój, może ktoś pójdzie w odjazd, ale liderzy siedzą spokojnie w grupce najlepszych. Dziś nikt by mnie nie hamował ale muszę najpierw znaleźć dobre odczucia.

Źródło: www.sylwesterszmyd.blogspot.com