Nie będę się wywodził nad decyzją organizatorów, dlaczego zrobili tak a nie inaczej. Jest nam wszystkim po prostu przykro, specjalnie jesteśmy zarejestrowani we Włoszech, specjalnie płacimy tu nie małe podatki, specjalnie wywaliliśmy 70 tyś Euro na paszporty i wild card, specjalnie po to żeby pojechać w Giro. Stało się inaczej – szkoda, bo to wspaniały wyścig, wspaniała impreza i miałem nadzieję, że jeszcze kiedyś w życiu pojawię się na starcie. Morale w drużynie lekko podupadły, ale kontynuujemy nasz program startowy.”

Źródło: www.huzarski.pl