fot. Klasyk Szosowy

W niedzielę swoje zmagania rozpoczęli kolarze amatorzy startujący w ramach cyklu najpopularniejszych wyścigów PKO Ubezpieczenia VIA Dolny Śląsk. Przy pięknej pogodzie na wymagających trasach  rywalizowali zawodnicy na dwóch dystansach w swoich kategoriach wiekowych. 

Podziały na sektory startowe które w dużych odstępach czasowych wyjeżdżały na start ostry, maseczki w strefie startu, ograniczona dekoracja z dystansem społecznym i uboga strefa po wyścigowego relaksu to działania podjęte przez organizatorów celem zachowania reżimu sanitarnego. 

Nikt nie narzekał, każdy profesjonalnie i mądrze podszedł do tematu za co jako organizatorzy bardzo serdecznie dziękujemy. Jednocześnie przypominamy że w najbliższą sobotę, podczas Ślężańskiego Mnicha w Sobótce, identyczne obostrzenia będą obowiązkowe. Za złamanie ustalonych przez organizatorów zasad grozi dyskwalifikacja z zawodów. 

Bez dwóch zdań wszyscy potrzebowaliśmy tych organizacyjnych i sportowych emocji. Dla większości z uczestników była to pierwsza możliwość rywalizacji po długiej przerwie. Spotkanie znajomych po wielu miesiącach treningów i pierwsze testy gdzie tak naprawdę jest nasza forma w stosunku do kolegów – rywali. Najważniejsze, że wyścigi były bezpieczne, o co zawsze mamy obawy podczas pierwszych startów. Jednak w przypadku Szklarskiej Poręby, selektywna trasa szybko wstępnie ułożyła losy poszczególnych kategorii wiekowych. Wisienką na torcie był ciągnący się kilometrami podjazd od Świeradowa do zakrętu śmierci. Tutaj wielu zawodnikom nogi odmawiały już posłuszeństwa. Nie mniej jednak do mety wszyscy dojeżdżali uśmiechnięci i spełnieni. 

To był mocny akcent na początek cyklu PKO Ubezpieczenia VIA Dolny Śląsk. Kolejne dwa weekendy ścigania przed nami. Zawodnicy zbierają już punkty nie tylko do klasyfikacji indywidualnych ale również do czterech klasyfikacjach drużynowych.  Na koniec cyklu  ponad 200 osób odbierze nagrody za trudy tego sezonu.