Mariusz Witecki“Minął kolejny tydzień walki z zimą, która nawet nie zamierza odpuścić. W takich warunkach poza formą ćwiczy się również mocną psychikę. Ostatnio dużo większy nacisk kładłem na trening na rowerze, co prawda cały czas jeżdżę na „góralu”, ale mam nadzieję, że w tym tygodniu wyjadę już na „szosówce”, bo za takimi treningami już szczerze mówiąc tęsknię. Ostatnio na treningu biegaliśmy z Morajem i mamy nadzieje, że było to ostatni marszobieg w tym roku, zdecydowanie lepiej się jeździ niż biega. Najchętniej wsiadłbym już na nowy rower i pojechał gdzieś w ciepłe. Niestety jeszcze trochę trzeba się pomęczyć i zakładać te warstwy ciuchów żeby wyjść.”

Źródło: www.mariuszwitecki.pl