fot. Meteo France

Ulewne deszcze w południowej Francji spowodowały powodzie, które skutecznie uprzykrzają życie mieszkańcom i sprawiają kłopoty organizatorom wyścigu Tour de France 2018. 

Oficjalne konto na Twitterze francuskiej agencji meteorologicznej Météo-France jest pełne przerażających zdjęć i nagrań video pokazujących powódź, z jaką mierzą się w ostatnich dniach m.in. departamenty Pyrénées-Atlantiques i Hautes-Pyrénées. To dwa z dwudziestu dwóch regionów, w których wydano ostrzeżenia związane z powodziami.

Mimo że największym i najważniejszym problemem francuskich władz jest oczywiście bezpieczeństwo obywateli, to warto odnotować, że powódź wywołana przez ulewy zniszczyła trasy siedemnastego, osiemnastego, dziewiętnastego i dwudziestego etapu Tour de France.

Najbardziej ucierpiała trasa dziewiętnastego odcinka. Powódź dotknęła Lourdes, które jest miastem-gospodarzem startu etapu oraz ośrodek narciarski Gourette, który leży blisko szczytu Col d’Aubisque, ostatniego podjazdu dnia.

Mimo że do czasu aż kolumna Wielkiej Pętli dotrze w te regiony pozostał ponad miesiąc, to organizatorzy wyścigu będą musieli zdecydować, czy wprowadzić zmiany w trasie podobne do tych z 2015 roku, kiedy to nastąpiły osunięcia się ziemi.