18-letni Daan Dijkman wygrał tegoroczną edycję Liège-Bastogne-Liège dla kolarzy do lat 23. Holender z UAE Team Emirates Gen Z był najlepszy na finiszu z niemal 30-osobowej grupy, a na podium wraz z nim stanęli Jack Ward oraz Jesper Stiansen. Polacy nie startowali.
Organizatorzy Liège-Bastogne-Liège zaprosili najlepszych orlików świata na ich wyścig na nieco ponad tydzień przed imprezą dla elity mężczyzn i kobiet. Na panów do lat 23 czekało 176 kilometrów pomiędzy Bastogne a Blegny, a na trasie znalazły się najsłynniejsze podjazdy, z którymi niedługo zmierzą się zawodnicy celujący w monumentalne zwycięstwo, w tym m.in. Côte de La Redoute (1,6 km; 9,2%).

Napisać, że rywalizacja pomiędzy orlikami była szalona, to jak nie napisać nic. Już po 10 kilometrach od startu pojawił się meldunek, że w 1. peletonie pozostaje zaledwie 30 kolarzy, zaś gdy grupy połączyły się, do przodu zaczęły ruszać kolejne ataki, które każdorazowo liczyły po co najmniej kilkunastu zawodników. Żadna z nich nie zdołała jednak przetrwać na czele więcej niż 15 kilometrów.
Po 1,5 godziny takiej niezwykle mocnej i szarpanej jazdy w peletonie pozostało tylko 32 kolarzy, a wśród nich brakowało m.in. mistrza świata do lat 23 Lorenzo Finna (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies). Przed zawodnikami cały czas były jednak niemal wszystkie większe wspinaczki, a gdy tylko czołówka na nie dotarła, rozpoczęły się dalsze podziały. Na 75 kilometrów przed metą z przodu pozostało tylko 12 orlików, za którymi ze stratą około 1,5 minuty cały czas gonić próbowała 2. grupa, w której tempo nadawali zwłaszcza koledzy wspomnianego mistrza świata.
W odjeździe na tym etapie zmagań kręcili Jasper Schoofs (Soudal Quick-Step Devo Team), Harry Hudson (Lidl – Trek Future Racing), Rémi Daumas, Yann Dubois i Esteban Foucher (Groupama-FDJ United CT), Timothée Coudière-Cantin (Vendée U Primeo Energie), Daan Dijkman (UAE Team Emirates Gen Z), Matisse Van Kerckhove i Aldo Taillieu (Team Visma | Lease a Bike Development), Wil Holmes (Hagens Berman Jayco) oraz Jesper Stiansen (Tudor Pro Cycling Team U23). W skład grupy pościgowej wchodziło zaś około 30 kolarzy, a zatem wszystko było cały czas otwarte.
Z czasem przewaga odjazdu zaczęła dynamicznie maleć, a do pogoni włączały się kolejne ekipy. To sprawiło, że na Côte de La Redoute (1,6 km; 9,2%) różnica pomiędzy grupami była już na tyle niewielka, że możliwe były przeskoki, a jako pierwszy na takowy zdecydował się Lorenzo Finn (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies). Akcja mistrza świata spowodowała połączenie się stawki, a na czele wyścigu ponownie mieliśmy niemal 30 kolarzy.
Kolejne kilometry ponownie stały pod znakiem masy ataków, ale gdy tylko komuś udawało się zyskać nieco przewagi, to rywale potrafili zawiązać skuteczną pogoń. W efekcie z czasem coraz mocniej zanosiło się na to, że na ulicach Blegny może dojść do finiszu z grupy faworytów i tak faktycznie się stało. Ten wygrał jeden z najmłodszych kolarzy w całej stawce – Daan Dijkman (UAE Team Emirates Gen Z). Na podium wraz z 18-letnim Holendrem stanęli Jack Ward (Lidl – Trek Future Racing) i Jesper Stiansen (Tudor Pro Cycling Team U23). Polacy nie startowali.
Wyniki Liège-Bastogne-Liège orlików 2026:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com









