fot. Decathlon CMA CGM Team

W ten weekend zawodowe ściganie śledzić mogliśmy także na terenie Francji. W piątek i sobotę rywalizowano w wyścigach wchodzących w skład Pucharu Francji – Classic Grand Besançon Doubs wygrał Jordan Jegat przed Matthew Riccitello i Léo Bisiaux, zaś dzień później w Tour du Jura mieliśmy na podium tych samych zawodników, aczkolwiek w innej kolejności – triumfował Riccitello przed Bisiaux i Jegatem.

Tegoroczny Puchar Francji w kolarstwie szosowym zbliża się do półmetka. Planowo składający się z 15 wyścigów cykl miał mieć w ten weekend za sobą 7 spośród nich, aczkolwiek mające się odbyć właśnie w tę niedzielę Tour du Doubs zostało anulowane, w obliczu czego za kolarzami 6 z 14 imprez. Dwie z nich, całkiem ciekawe pod kątem przebiegu zmagań, odbyły się w tym tygodniu – w piątek rywalizowano w ramach Classic Grand Besançon Doubs, a dzień później odbyła się Tour du Jura.

6. edycja Classic Grand Besançon Doubs (1.1) poprowadzona została na nieco pofałdowanej, 175-kilometrowej trasie z Besançon do Montfaucon. O ile na dystansie nie było przesadnie wielu trudności, o tyle finał na długiej na 3900 metrów wspinaczce o średnim nachyleniu 8,9% przyniósł sporo emocji. Po wygraną sięgnął Jordan Jegat (TotalEnergies), który ograł w końcówce dwóch zawodników Decathlon CMA CGM Team – podium uzupełnili Matthew Riccitello i Léo Bisiaux.

Wyniki 6. edycji Classic Grand Besançon Doubs:

Dzień później kolarze mieli okazję do rewanżu, albowiem Tour du Jura poprowadzona została po bardzo selektywnej trasie. Na 185 kilometrach znalazło się sporo podjazdów, w tym na ostatnich 40 z nich były to kolejno Côte de Thésy (3,6 km; 9,1%), Côte de Bracon (1,2 km; 5,1%), Saint-Thiebaud (2,3 km; 8,9%) i wreszcie finałowe Mont Poupet (4,1 km; 8,1%).

Długo wydawało się, że Tour du Jura może zakończyć się wygraną uciekinierów – ci bowiem walczyli bardzo długo i dzielnie, ale finalnie ostatni z nich skapitulował na 3500 metrów przed metą. Wtedy do głosu doszli bohaterowie piątkowego wyścigu, aczkolwiek tym razem Decathlon CMA CGM Team zrewanżowali się na rywalach z TotalEnergies. Jako pierwszy zaatakował Matthew Riccitello, któremu dość łatwo udało się odjechać, a w finale zza pleców goniącego go Jordana Jegata wyskoczył jeszcze Léo Bisiaux.

Wyniki Tour du Jura 2026:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułPatryk Goszczurny podbija internet. Wheelie z jedną ręką na kierownicy na podjeździe [wideo]
Następny artykułLiège-Bastogne-Liège orlików 2026: Pierwszoroczny Daan Dijkman sprawia niespodziankę
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze