Osiemnasty odcinek Tour de France 2025 za nami. Na królewskim etapie najlepiej poradził sobie Ben O’Connor (Team Jayco AlUla), a za jego plecami znaleźli się Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG) oraz Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). Mimo tego, że Duńczyk ponownie nie zdołał odskoczyć od Słoweńca, ten dalej powtarza, że wyścig jeszcze się nie skończył. Co na temat czwartkowych zmagań sądzi Ben O’Connor? Sprawdźmy!
Wydawało się, że w czwartek będziemy mieć nieco większe emocje. Trasa bardzo temu sprzyjała, ale finalnie najwięcej miejsca powinno się poświęcić wspaniałej walce o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Wróćmy jednak na moment do 18. etapu Tour de France 2025 i do Jonasa Vingegaarda, który stwierdził w rozmowie z Eurosportem, że ten etap był brutalny, a wyścig dalej trwa.
To był bardzo brutalny dzień. Spędziliśmy na trasie ponad 5 godzin. Nie wiem, czy kiedykolwiek przejechałem tak trudny etap Touru. Razem z zespołem czuliśmy się naprawdę dobrze. Mieliśmy wielkie plany od samego startu, chyba było to widać. Zespół wykonał dla mnie świetną pracę, chcę im za to podziękować. To daje mi ogromną motywację. W pewnym momencie z przodu nie układała się współpraca, ale potem tempo wzrosło. Tadej zyskał kilka sekund, ale Tour jeszcze się nie skończył
– powiedział Vingegaard.
W świetnym humorze na mecie był zwycięzca etapowy Ben O’Connor, który triumfował już na etapie Tour de France w 2021 roku. Australijczyk przyznał, że wykorzystał swoją szansę i cały czas był skupiony na osiągnięciu celu, dzięki czemu mógł się cieszyć ze spektakularnego triumfu.
Uwierzyłem, że mogę dzisiaj coś zrobić na Col de la Madeleine. Jeśli chodzi o ostatni podjazd, mam z nim związane dobre wspomnienia. Wiedziałem, że Tadej i Jonas będą się pilnować, więc trzeba było działać. W pewnym momencie zmieniłem w myślach tryb na indywidualną czasówkę. 5 kilometrów przed metą nie czułem się jeszcze zbyt pewnie, ale dwa kilometry później wiedziałem, że przewaga jest w miarę bezpieczna. To trudny i bezlitosny wyścig. Bardzo chciałem zdobyć kolejny etapowy triumf na Tourze i teraz mogę być z tego dumny
– skomentował O’Connor.
Wszystko o 112. edycji Tour de France:
- Relacja z 18. etapu
- Zapowiedź wyścigu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Plan transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły









Jonasowi uderzył do głowy sok z pestek wiśni. Dziś nawet przez moment nie podgryzli Pogacara, który przesiedział cały etap na siodełku w reakcji na „potężne” ataki Vismy.