Upss! To już tyle czasu minęło od ostatniego wpisu? Wszystko przez tzw. „portale społecznościowe”, gdzie szybciej można umieścić krótką informację, to przez to blog znów zbiedniał, ale obiecuję, że na Giro się poprawię i co kilka dni postaram się zdać relację.
Nie będę już wracał do tego, co było w zeszłym miesiącu, bo przecież liczy się „tu i teraz” a jestem na starcie Giro d’Italia. Nie było łatwo się tu dostać, a i droga przygotowań do lekkich nie należała – nawet ostatni Tour of Turkey, dla mnie jak najbardziej udany, był wymagający. Kilka etapów z przewyższeniami po 2500-3000m na drogach o strukturze asfaltopodobnej!
Herning zwariował na punkcie Giro, wszystko jest różowe i mimo transferu i dnia wolnego już po 3 etapach, myślę, że to dobrze, że startujemy z innego kraju, to będzie coś innego, dla nas kolarzy i dla kibiców.
Cieszę się, że na starcie jest siedmiu Polaków, a ze mną w ekipie „Kwiatek”, będzie łatwiej psychicznie. Już w peletonie chodzą głosy, że „polska mafia” zaczyna rządzić! Dodajmy do tego sporą grupę masażystów i jesteśmy w komplecie. Oczekiwania – powalczyć na jednym z etapów, na innych trzeba pomagać Dario i Francesco. Nastawienie pozytywne, głowa jest dobra, więc musi wypalić!
www.michalgolas.blogspot.com
Foto: www.bettiniphoto.net




![Michał Gołaś: „Podium byłoby dla nas satysfakcjonujące” [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2021/11/Michal-Golas-Bahrain-e1680369656545-218x150.jpg)



