Przy olimpijskiej trasie w Paryżu zgromadziły się wczoraj setki tysięcy kibiców. Praktycznie każdy centymetr przestrzeni przy barierkach był zajęty, nie inaczej wyglądała sytuacja w przydrożnych lokalach. Z jednego z nich za potrzebą postanowił podczas wyścigu skorzystać Nils Politt, a nagranie z tego zdarzenia robi furorę w sieci.
Publiczność podczas wyścigu ze startu wspólnego mężczyzn podczas XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu stworzyła atmosferę godną rangi tej imprezy. O tym co działo się przy Bazylice Sacre-Cœur powstał w naszym portalu osobny tekst, ale kibice byli zasadniczo licznie zgromadzeni na praktycznie całej długości trasy. Między nimi nagle znalazł się biorący udział w wyścigu Nils Politt.
Niemiec zaznaczył swoją obecność w stawce odpowiadając na atak Jambaljamtsa Sainbayara na 62 kilometry przed metą i jadąc potem dość długo w grupie z m.in. Valentinem Madouasem, który finalnie wywalczył srebrny medal. 30-latek zza naszej zachodniej granicy nie wytrzymał jednak tempa i najpierw odpadł od odjazdu, a następnie został także za peletonem. Mimo to Nils Politt starał się ukończyć wyścig, choć po drodze złapała go silna potrzeba, za którą ten wszedł do jednej ze znajdujących się przy trasie kawiarni. Jego powrót do rywalizacji nagrał jeden z kibiców, a wideo zostało prawdziwym internetowym viralem.
Nils Politt e il bisogno fisiologico espletato presso il Café des 2 Moulins 🙌 pic.twitter.com/kbqQIuzudN
— Bidon (@ciclismoliquido) August 3, 2024
Ostatecznie Nils Politt dotarł do mety na 70. miejscu ze stratą niemal 20 minut do zwycięskiego Remco Evenepoela. Obszerny raport z rywalizacji olimpijskiej przeczytają Państwo w naszym portalu pod tym linkiem.









Co klasa to klasa
Gratulacje