fot. Santos Tour Down Under

Być może nie wszyscy pamiętają, ale Bryan Coquard nie jest wyłącznie kolarzem znanym z szosy, ale i sportowcem z dość bogatym dorobkiem medalowym na torze. 33-latek, który z czasem skupił się na ściganiu na świeżym powietrzu, chce teraz powrócić na welodromy, a jego marzeniem jest złoty medal Igrzysk Olimpijskich – Los Angeles 2028.

Czy kariera Bryana Coquarda powoli zbliża się do końca? Takie pytanie bez wątpienia zadać sobie ostatnimi czasy musiał sam 33-letni Francuz, który wraz z Cofidisem spadł z World Touru, a i w samej ekipie powoli zaczyna ustępować pola innym zawodnikom – chociażby na Tour de France sprinterem tej ekipy ma być Milan Fretin, nie zaś doświadczony Bryan Coquard. Nim jednak Francuz na dobre powie sobie dość, ten ma jeszcze jedno spore marzenie – złoty medal olimpijski. By to osiągnąć 33-latek chce powrócić do poważnej rywalizacji w kolarstwie torowym.

Przed wieloma laty to właśnie na welodromach Bryan Coquard święcił największe sukcesy, a w jego dorobku znajdziemy nawet olimpijski medal – konkretnie srebro wywalczone w omnium podczas igrzysk w Londynie w 2012 roku. Poza tym Francuz był m.in. mistrzem świata w madisonie w 2015 roku, zaś swój ostatnie medale w tej odmianie kolarstwa wywalczył w 2019 roku zdobywając złoto w wyścigu punktowym oraz srebro w wyścigu eliminacyjnym.

Widać zatem, że przed 33-latkiem ciężkie zadanie – ten chce powrócić do walki na najwyższym poziomie w dyscyplinie, z którą ostatnimi czasy był dużo mniej związany. Jego głównym marzeniem jest jednak otrzymanie olimpijskiej nominacji na Igrzyska Olimpijskie – Los Angeles 2028, gdzie chciałby wystąpić w duecie z Benjaminem Thomasem, swoim klubowym kolegą z Cofidisu, w madisonie. Sam udział nie byłby zresztą celem samym w sobie, bowiem Francuz marzy o tym, by na jego szyi zawisł złoty medal.

Według informacji opublikowanych przez Ciclo21, Cofidis mocno wspiera swojego zawodnika w tych dążeniach i pozwoli mu na budowanie kalendarza w taki sposób, by znalazło się w nim miejsce na imprezy torowe. Póki co Bryan Coquard musi zdobyć pierwsze punkty UCI, które umożliwią mu startowanie w najważniejszych torowych cyklach, zaś celem na ten rok ma być wyjazd na Mistrzostwa Świata w kolarstwie torowym, które odbędą się w dniach 14-18 października w Szanghaju. Czas pokaże, czy 33-latek faktycznie spełni swoje marzenia.

Poprzedni artykułMathieu van der Poel i Jasper Philipsen jadą na Tirreno-Adriatico 2026
Następny artykułJonas Vingegaard: „Musimy się chronić, ale jeśli do tego dojdzie, kolarstwo bardzo się zmieni”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze