fot. UCI

Na stronie internetowej Międzynarodowej Unii Kolarskiej pojawił się system kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie – Los Angeles 2028. Niestety ten zawiera smutną informację dla fanów kolarstwa – nasz ukochany sport ponownie będzie cierpiał z powodu sporych ograniczeń związanych z liczbą miejsc w poszczególnych konkurencjach.

90 zawodników oraz zawodniczek w wyścigach ze startu wspólnego, 35 z nich w rywalizacji w jeździe indywidualnej na czas – oto kwoty, jakie otrzymało kolarstwo szosowe na Igrzyska Olimpijskie – Los Angeles 2028. Oznacza to, że mimo pewnych dyskusji o powiększeniu peletonu wobec poprzednich wyścigów olimpijskich, ponownie w walce o medale zobaczymy stosunkowo niewielką grupę zawodników i zawodniczek – reprezentacje narodowe będą mogły liczyć maksymalnie 4 przedstawicieli, a tylu wyśle jedynie 5 najwyżej sklasyfikowanych nacji w rankingu na dzień 19 października 2027 roku. W sumie co najmniej 1 miejsce przypadnie zawodnikom i zawodniczkom z 43 najlepszych państw świata w tamtym momencie.

Nie lepiej wygląda sytuacja w pozostałych kolarskich dyscyplinach. Na torze w walce o 12 kompletów medali zaprezentuje się 190 sportowców – po 95 panów i pań. Można zatem spodziewać się, że ponownie część reprezentacji będzie kombinowało z wysyłaniem na igrzyska olimpijskie zawodników, którzy będą łączyli rywalizację na szosie i torze, by obejść w ten sposób bardzo restrykcyjne limity. W Paryżu w ten sposób ścigał się np. Filippo Ganna, który zdobył medal zarówno na szosie (srebro na czas), jak i na torze (brąz w drużynie).

Jeśli chodzi o pozostałe dyscypliny, to po 36 zawodników i zawodniczek zobaczymy w kolarstwie górskim, po 24 wystartuje w wyścigach BMX, a po 12 stanie do rywalizacji w BMX Freestyle.

Poprzedni artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2026: Groupama-FDJ United
Następny artykułSezon 2026: João Almeida rozpocznie ściganie od portugalskich wyścigów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Leon
Leon

Bez komentarza.

roni
roni

I co w tym smutnego ? Mniej zawodników to chyba bezpieczniej ? Gorzej, że Polacy że względu na pozycję w rankingu wystawią znowu jednego zawodnika. Ale to inna sprawa ! W kolarstwie mężczyzn jesteśmy po prostu słabi …

rama
rama

Olać głupawy wyścig.

Marcin
Marcin

To niech już lepiej w każdej konkurencji wystawia po 4 i wyścig eliminacyjny z odpadaniem najwolniejszego co okrążenie. Przynajmniej ta farsa nie będzie trwała pół dnia.

Miszon
Miszon

Bez sensu. To czyni wyścig olimpijski zupełnie inny niż wszystkie inne, ale w całe nie w dobrym kontekście. W sporcie drużynowym zrobili wyścig właściwie indywidualny, gdzie trudno będzie o jakąś większą drużynową współpracę. Ktoś tam w MKOl nie rozumie kolarstwa.