fot. Groupama-FDJ / Getty Images

W ramach naszego cyklu omówiłem już francuski World Team, który z roku na rok się rozwija, czyli Decathlon CMA CGM Team, pora zatem na drugi zespół tej klasy z tego państwa, który to dla odmiany notuje ostatnio stały regres. Czy transfery przed sezonem 2026 są w stanie odmienić słabą tendencję, jaką obserwujemy w wynikach Groupama-FDJ United?

7, 4,5 oraz 3 – oto noty za ostatnie 3 lata, jakie Groupama-FDJ otrzymywała w ramach cyklu Naszosowych podsumowań sezonu. Widać zatem jak na dłoni, że ostatni rok w wykonaniu podopiecznych Marca Madiota nie należał do najbardziej udanych, a skład tej ekipy staje się coraz mniej konkurencyjny na poziomie UCI World Tour. Złe wiadomości się na tym nie kończą – 18. drużyna rankingu za 2025 rok nie poczyniła zbyt wielkich wzmocnień, a zatem potencjalnie nowy okres trzyletni Groupama – FDJ United rozpocznie nie z wielkimi ambicjami, a ze strachem o swoją worldtourową przyszłość. Na szczęście jednak u niektórych rywali nie jest wcale bardziej kolorowo, co może sprawić, że finalnie za rok w podsumowaniu sezonu francuskiej grupy wcale nie będzie aż tak negatywnie. Potencjalnie bliżej jest jednak dramatu niż podbicia światowego kolarstwa, a to z pewnością znamienne.

Jeśli chodzi o transfery, to z Groupama – FDJ United żegna się przede wszystkim Stefan Küng, a także Lewis Askey, Matthew Walls, Lars van den Berg, Clément Davy, Eddy Le Huitouze oraz Sven Erik Bystrøm. W ich miejsce przyjdzie grupa ciekawych, aczkolwiek niewybitnych zawodników – nowymi nabytkami są Clément Berthet, Bastien Tronchon, Ewen Costiou, Axel Huens, Maxime Decomble, Josh Kench, Matteo Milan i Titouan Fontaine. Potencjalnie jest to zatem niezbyt udane okienko, choć jednocześnie sprowadzono młodych wielu młodych kolarzy, którzy mogą pozytywnie zaskoczyć.

Główne gwiazdy Groupama-FDJ United na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Sezon 2025 pokazał, że francuski zespół ma tak naprawdę jednego pewnego lidera, a jest nim 22-letni Romain Grégoire. Z młodym Francuzem jest jednak taki problem, że o ile ten potrafi walczyć z najlepszymi na pagórkach, o tyle wysokie góry wciąż są dla niego nieco za trudne. Efektem było to, że w całym UCI World Tourze w tym roku jakikolwiek kolarz Groupama-FDJ uplasował się w czołowej „10” klasyfikacji generalnej uplasował się tylko raz i była to 10. lokata w Critérium du Dauphiné wywalczona przez Guillaume’a Martina. Można zakładać, że Romain Grégoire w 2026 roku zanotuje dalszy progres i też zacznie pukać do światowej czołówki, aczkolwiek nie ma tu nic pewnego.

W zespole pozostaje wspomniany Guillaume Martin, który jest niemal etatowym zawodnikiem na miejsca 10-20. Francuz nieczęsto wybija się wyżej, ale jednocześnie rzadko też zawodzi, a to bez wątpienia ważne dla ekipy potrzebującej zbierać punkty. Dużo wybitniejsze momenty w swojej karierze miał za to David Gaudu, ale obecnie 29-letni Francuz jest cieniem dawnego siebie.

O dobre wyniki w pomniejszych etapówkach, zwłaszcza francuskich, powalczyć powinni także tacy kolarze jak Bastien Tronchon, Clément Berthet, Ewen Costiou, Tom Donnenwirth czy młodzi Brieuc Rolland oraz debiutujący w worldtourowym peletonie Maxime Decomble.

b) na sprinty:

Skoro w generalkach próżno szukać pewniaków, to może w sprincie będzie lepiej? Otóż nie. Tu główną „gwiazdą” zespołu Groupama-FDJ United będzie bowiem 23-letni Paul Penhoët, który w dotychczasowym dorobku ma zaledwie 2 zawodowe zwycięstwa i zaledwie 1 przejechany wielki tour, w którym był najwyżej 5. na etapie. Oczywiście Francuz jest uznawany za talent, który ma się jeszcze rozwijać, ale póki co wydaje się, że jeszcze nie jest zawodnikiem, na którym powinna ciążyć cała odpowiedzialność za wyniki. Innymi opcjami francuskiej drużyny są dołączający do niej 22-letni Matteo Milan, 21-letni Lewis Bower, a także preferujący nieco trudniejsze końcówki i finisze z raczej przerzedzonego peletonu 21-letni Thibaud Gruel.

c) na klasyki:

Po odejściu Stefana Künga w szeregach Groupama-FDJ United próżno szukać kolarza, który miałby bogaty dorobek w brukowanych jednodniówkach. Prawdopodobnie zespół ten w wyścigach pokroju Paryż-Roubaix będzie stawiał na zabieranie się w ucieczkę dnia i próbę sprawienia niespodzianki, o którą pokusić będzie mógł się np. Kevin Geniets.

Dużo ciekawiej zapowiada się walka francuskiej grupy w jednodniówkach zawierających podjazdy – czy to rodzimych, czy też np. włoskich bądź ardeńskich. Tam do głosu dojść powinien przede wszystkim Romain Grégoire, aczkolwiek swoje 3 grosze dorzucić powinni także Guillaume Martin, Bastien Tronchon, Clément Berthet czy Axel Huens. Celowo pominąłem na tej liście Valentina Madouasa i Davida Gaudu – obaj z jednej strony mają bowiem bardzo bogaty dorobek, z drugiej jednak ich forma z 2025 roku budzi pewne obawy. Jeśli weterani szos będą zawodzili, to zastąpić mogą ich za to młodzi – Thibaud Gruel, Brieuc Rolland czy Maxime Decomble.

d) na czasówki:

Jazda na czas – czy to indywidualna, czy też drużynowa, to kolejna sfera, w której nie mam dobrych wiadomości dla francuskiej grupy. Teoretycznie nadzieją dla tej ekipy powinien być Maxime Decomble, czyli aktualny brązowy medalista Mistrzostw Świata w kategorii orlików w tej specjalności, ale wiadomo jak to bywa z odnalezieniem się w elicie. Przed Francuzem analogiczne 3. miejsca na światowym czempionacie zajmowali kolejno Jan Christen, Hamish McKenzie i Leo Hayter, o których z pewnością nie można powiedzieć, że obecnie podbijają worldtourowe czasówki. Poza tym w Groupama-FDJ United znajdziemy dalekiego od dawnej formy Rémi Cavagnię, a także solidnych, aczkolwiek nie wybitnych Kevina Genietsa i Thibauda Gruela.

e) na górskie etapy:

Jedno trzeba za to oddać – od lat podopieczni Marca Madiota słyną z pojawiania się w akcjach ofensywnych, zwłaszcza w górach, i nie inaczej powinno być w 2026 roku. Zapewne ponownie zobaczymy śmiałe szarże Guillaume’a Martina, być może na takie zdecyduje się też David Gaudu. Do tego w zespole z pewnością marzą by lepsze czasy i optymalną formę przypomnieli sobie Valentin Madouas, Quentin Pacher, Rémy Rochas, Rudy Molard, a w razie czego w odwodzie są młodzi – Romain Grégoire, Ewen Costiou czy Brieuc Rolland. Będzie komu walczyć, a czas pokaże czy wystarczy to do jakiegoś głośnego sukcesu.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:

Jeśli miałbym wskazać jednego zawodnika, który zdecydowanie wyróżnia się na tle całej ekipy, to bez wątpienia będzie nim 24-letni Josh Kench. Nowozelandczyk pierwsze 4 lata seniorskiej kariery spędził w rodzimym Bolton Equities Black Spoke, w tym 2 sezony ścigał się w drugiej dywizji. Po upadku tej ekipy długo szukał zespołu i pod koniec lutego 2024 roku trafił do Chin, gdzie spędził niemal 2 lata na poziomie kontynentalnym wygrywając w tym roku 2 etapówki drugiej kategorii. To, co może zaskakiwać, wystarczyło by przebić się i zadebiutować na poziomie UCI World Tour, zatem będę z zaciekawieniem śledził teraz wyniki 24-latka.

Skład drużyny Groupama-FDJ United na sezon 2026:

🇫🇷 – Romain Grégoire, David Gaudu, Valentin Madouas, Guillaume Martin, Bastien Tronchon, Clément Berthet, Paul Penhoët, Thibaud Gruel, Rémi Cavagna, Quentin Pacher, Rémy Rochas, Rudy Molard, Ewen Costiou, Maxime Decomble, Brieuc Rolland, Tom Donnenwirth, Clément Russo, Clément Braz Afonso, Axel Huens, Enzo Paleni, Cyril Barthe, Olivier Le Gac, Titouan Fontaine
🇮🇹 – Lorenzo Germani, Matteo Milan
🇳🇿 – Lewis Bower, Josh Kench
🇱🇺 – Kevin Geniets
🇨🇭 – Johan Jacobs

Podsumowanie

Na koniec tego tekstu nie będę miły. Groupama – FDJ United, przynajmniej w mojej opinii, nie jest obecnie zespołem gotowym do walki o największe sukcesy w światowym peletonie, a i w UCI World Tourze będzie najprawdopodobniej po prostu jedną z najsłabszych ekip. Już w sezonie 2025 za uszy cały zespół ciągnął Romain Grégoire, ale opieranie wszystkiego na utalentowanym 22-latku, to w mojej opinii prosta droga do tragedii. Obawiam się, że potrzebująca zbierać rankingowe punkty francuska grupa nie będzie zbyt widoczna w najważniejszych wyścigach świata, a za to skupi się np. na sponsorowanym przez swojego tytularnego partnera Pucharze Francji FDJ United Series, bo właśnie taką nazwę będzie nosił największy francuski cykl w przyszłym roku. Obym się pozytywnie zaskoczył, choć póki co końcowa nota jest jedną z najniższych, jakie w tym roku pojawią się w tym cyklu.

Ocena potencjału ekipy Groupama-FDJ United na sezon 2026: 2,5/10
Poprzedni artykułSezon 2026: Fuzja zakończona. Poznaliśmy skład Lotto-Intermarché
Następny artykułLos Angeles 2028: Ponownie zaledwie 90 kolarzy na starcie olimpijskiego wyścigu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze