18. etap tegorocznego Tour de France od dawna zapowiadany jest jako ten, podczas którego o wygraną powalczą uciekinierzy. Menadżer zespołu Alpecin-Deceuninck, Philip Roodhooft zapowiedział, że dziś do walki o wygraną włączy się mistrz świata Mathieu van der Poel.
Tegoroczne Tour de France jest dla Mathieu van der Poela drugim z rzędu, podczas którego jego rola ogranicza się raczej do pomagania Jasperowi Philipsenowi aniżeli walki za wszelką cenę na własny rachunek. Co prawda Holender był obecny w kilku ucieczkach, ale jazda w odjeździe na etapach przez Col du Galibier czy z metą na Pla d’Adet to była raczej okazja do pokazania się aniżeli realna walka o wygraną. To ma się zmienić dziś, kiedy to mistrz świata faktycznie ma zamiar włączyć się do rywalizacji o swój drugi w karierze etapowy triumf podczas Tour de France.
Widzimy dziś dla Mathieu duża szansę, ale to nie oznacza automatycznie, że doprowadzi to do jego sukcesu. Jest wielu kolarzy, którzy mają na celowniku ten etap. Jeśli Mathieu zauważy dziś okazję to z niej skorzysta, bo wiemy, że jest bardzo zmotywowany i skupiony właśnie na tym etapie. To trudny wyścig i myślę, że działa to na korzyść Mathieu. Ma mocny silnik w nogach, na górskich etapach cierpi stosunkowo mniej niż inni, więc logiczne jest, że w trzecim tygodniu będzie czuł się lepiej od wielu konkurentów
— przyznawał Philip Roodhooft.
Na dzisiejszej trasie znalazło się co prawda aż 5 górskich premii, ale każda z nich jest podjazdem 3. kategorii, a szczyt ostatniej z nich oddalony jest od mety o aż 40 kilometrów. Z pewnością taka specyfika trasy odpowiada Mathieu van der Poelowi, który potrafi zarówno wygrać sprint z grupy, jak i odjechać od rywali i pomknąć po zwycięstwo na solo.
Wszystko o 111. Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Najnowsze artykuły








