fot. Trek-Segafredo

32- letni Amerykanin opuszcza drużynę Trek – Segafredo i będzie startować na „gravelu”.

Doświadczony kolarz, który podczas swojej szosowej kariery dał się poznać jako niezły góral postanowił zmienić swoją profesję i zacząć nową przygodę z „enduro” i „gravelem”, z których się wywodzi. Na swoim Instagramie opowiedział o swojej decyzji.

Ostatecznie jest to powiew świeżości, radości i rozwoju. To nie jest koniec mojej kariery, jak niektórzy „tradycjonaliści” myślą. Raczej „rzucam się w wir” rozwijającego się świata kolarstwa gravelowego i będę kolarzem, który jeździł na wszystkich szerokościach opon. Pomimo, że początkowe kroki, aby zostawić World Tour „za sobą” były straszne to jestem pewien, że to właściwy wybór oraz, że da mi to satysfakcję i mam nadzieję więcej sukcesów. Kocham atmosferę tych wyścigów; samotna walka z samym sobą i innymi, a następnie wspólna celebracja, wiedząc, że każdy pokonał swoją „Odyseję” samodzielnie i razem

– wyznał 32- latek.

Peter Stetina najlepiej radził sobie w wyścigach na swoim krajowych „podwórku”, niestety z powodu, różnych kontuzji i kraks nigdy nie odniósł spektakularnych sukcesów. Miejmy nadzieję, że odnajdzie je podczas swojej nowej przygody.

Poprzedni artykułJerome Baugnies odchodzi z Wanty – Gobert
Następny artykułEkipa Elkov – Kasper gotowa na sezon 2020
Jan Śmigiel
Kolarstwem interesuje się od ponad 6 lat. Obecny student Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Amatorsko jeździ na rowerze szosowym. Od 2014 roku nie wyobraża sobie wakacji spędzonych gdzieś indziej niż przy trasie Tour de Pologne.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze