fot. Trek-Segafredo

31-letni Amerykanin Peter Stetina przedłużył kontrakt z Trek-Segafredo na sezon 2019. Obecnie podopieczni Luci Guercileny przebywają w siedzibie drużyny, która mieści się w Waterloo, w stanie Wisconsin. 

Kolarze Trek-Segafredo, którzy zawitali na październikowe zgrupowanie drużyny biorą udział w zwiedzaniu fabryki Treka oraz w przymiarce nowych strojów i rowerów. To właśnie podczas tego wydarzenia kontrakt z drużyną odnowił Peter Stetina, który nie uniknął w ostatnim czasie problemów zdrowotnych.

Wiosną zdiagnozowano u niego wirus Epstein-Barr, czyli ten sam, z którym zmaga się Mark Cavendish (bardziej choroba ta jest znana jako mononukleoza). Następnie, przed Tour de France, złamał obojczyk.

Bardzo się cieszę, że nadal będę członkiem rodziny Trek-Segafredo. Drużyna była przy mnie, gdy miałem kłopoty, wierzyła we mnie i to jest inspirujące. Chciałbym teraz zrobić sobie całkowity reset ciała i umysłu, a w 2019 roku wrócić do poziomu, który prezentowałem w przeszłości

– powiedział Peter Stetina.

Amerykanin myślał już nawet o zakończeniu kariery, ponieważ jak widać długo nie mógł podpisać żadnego kontraktu. Ostatecznie porozumiał się ze swoją starą ekipą i w przyszłym sezonie chce być przede wszystkim wartościowym pomocnikiem liderów w górach.

Peter miał udaną końcówkę sezonu, podczas której udowodnił swoje dobre umiejętności, polegające na jeździe po górach i pomaganiu liderom. Mamy nadzieję, że w 2019 roku podtrzyma tę dobrą formę oraz pasję do ścigania, przede wszystkim w amerykańskich wyścigach

– powiedział główny menedżer drużyny Trek-Segafredo, Luca Guercilena.