Fot.: Biuro prasowe PZKol / reprezentacja Polski

Za nami 3 pierwsze, sprinterskie etapy 83. Tour de Pologne, gdzie w rolach głównych mogliśmy oglądać reprezentantów Polski, ale i innych Polaków startujących w naszym narodowym tourze.

Marek Leśniewski, prezes Polskiego Związku Kolarskiego, podsumował pierwszą część 83. Tour de Pologne w wykonaniu wszystkich biało-czerwonych i prognozuje ich dalsze role w wyścigu.

Panie Prezesie, za nami trzy pierwsze etapy Tour de Pologne. Jak ocenia Pan dotychczasowy występ reprezentacji Polski – zarówno pod względem wyników, jak i widoczności biało-czerwonych podczas wyścigu?


– Osobiście jestem bardzo zadowolony z wyników i z widoczności polskich zawodników w tym wyścigu. Szczególnie na słowa uznania zasługują zawodnicy w biało-czerwonych koszulkach. Radosław Frątczak po trzech etapach jest zdecydowanym liderem w klasyfikacji najaktywniejszego. Jest to koszulka sponsorowana przez firmę Lotto. Mamy też bardzo dobrą postawę naszego sprintera, Marcelego Bogusławskiego, który zanotował wspaniałe wyniki na pierwszym i drugim etapie. Na pierwszym był dwunasty, na drugim dziewiąty. Pokazał, że liczy się w światowej czołówce sprinterów. Oczywiście Marceli Bogusławski miał wsparcie zawodników z reprezentacji narodowej podczas sprintów. Pięknie to wyglądało na ekranach telewizji, gdy nasz biało-czerwony „pociąg”, który jest bardzo widoczny z helikoptera, konkurował z innymi grupami zawodowymi. Między innymi z Lidl Trek, gdzie, jak wiemy dobrze, trzy etapy wygrał włoski zawodnik Milan. Można powiedzieć, że mamy sprintera takiego rasowego, który nie boi się walczyć ramię w ramię z najlepszymi zawodnikami, z najlepszymi sprinterami obecnymi w światowym peletonie. Na uwagę zasługuje również postawa Kamila Małeckiego, który walczy również na premiach lotnych. Aktualnie jest też na dobrej pozycji w klasyfikacji generalnej. Przyjdą niebawem nasze polskie góry i wiemy dobrze, że Kamil również potrafi sobie radzić w takich trudnych, cięższych warunkach.


– Radosław Frątczak od początku jeździ bardzo aktywnie, uczestniczy w ucieczkach, zdobywa punkty na lotnych premiach i wywalczył koszulkę najaktywniejszego zawodnika. Czy właśnie takiej odważnej i ofensywnej jazdy oczekiwaliście od reprezentacji?


– Radosław Frątczak naprawdę przez pierwsze trzy etapy był bardzo widoczny. Osobiście też uważam Radosława za bardzo dobrego sprintera i tutaj pokazał, że nie boi się długich odjazdów w walce o koszulkę najaktywniejszego. Specyfika w Tour de Pologne jest taka, żeby wygrywać premie lotne trzeba być z przodu, bo zawsze peleton odpuści ucieczkę dnia. Można powiedzieć, że Frątczak dwa razy w takiej ucieczce dnia był. Na trzecim etapie również zdobył swoje trzy cenne punkty i ma 18 punktów w klasyfikacji najaktywniejszego zawodnika i przewodzi całej stawce, którzy mają ochotę, albo walczą o tę koszulkę. Powiem szczerze, że ta jego ofensywna jazda bardzo mi się podoba. Jest to wyścig z serii World Tour i każda premia, wygranie każdej premii, założenie koszulki danej klasyfikacji na podium finałowym każdego dnia jest to wyróżnik nie tylko dla zawodnika, ale również dla reprezentacji Polski. Jestem dumny, że polski zawodnik znajduje się wieczorem w protokole generalnym każdego etapu na podium i zakłada koszulkę Lotto z biało-czerwonymi barwami. Jest to naprawdę bardzo dobry moment dla polskiego kolarstwa, jak i dla Polskiego Związku Kolarskiego.


– Marceli Bogusławski na dwóch pierwszych etapach zajął 12. i 9. miejsce, rywalizując z czołowymi sprinterami świata. Jak ocenia Pan jego wyniki?


– Marceli Bogusławski na pierwszych trzech etapach pokazał się z bardzo dobrej strony. Jego miejsca: pierwszy etap – dwunasty, drugi etap – dziewiąty, trzeci etap – dwudziestu siódmy, podczas którego troszkę się zagubił w walce finałowej, ale można powiedzieć, że są to bardzo dobre miejsca. Nie zapominajmy, że to jest wyścig UCI World Tour, a to są wyścigi najlepsze na świecie. I jak wiadomo, na każdy taki wyścig przyjeżdża czołówka światowych kolarzy, sprinterów. W Polsce widać dominację Jonathana Milana, ale w tej całej stawce Marceli Bogusławski bardzo dobrze się spisuje. Mam nadzieję, że te wyniki na Tour de Pologne dadzą mu jeszcze więcej pewności. W przyszłości będziemy na pewno cieszyli się jeszcze ze zwycięstw Marcelego. W Tour de Pologne pierwsze trzy etapy to są etapy sprinterskie i raczej na tych etapach była rola dla Marcelego. Teraz będzie trochę ciężej, ale Marceli wcieli się teraz w rolę pomocnika pozostałych zawodników i mam nadzieję, że tę rolę bardzo dobrze spełni. Ja mówię, że przede wszystkim to ma być grupa kolegów, kumpli, którzy okazjonalnie w takim składzie startują, ale mają do siebie szacunek, lubią się i jeden za drugiego na pewno odda całą energię, siłę, żeby kolega jak najlepiej wypadł. Także życzę im tego, żeby na czwartym etapie również zrobili coś wspaniałego, gdzie ja osobiście jako prezes Polskiego Związku Kolarskiego będę miał z tego wielką satysfakcję. Głównie chodzi o zawodników, no i o kibiców przed telewizorami, bo jednak biało-czerwone barwy, koszulka biało-czerwona to jest ten element, który nas jednoczy i ten element, który powoduje, że jesteśmy dumni z jazdy biało-czerwonych.


– Po trzech etapach najwyżej w klasyfikacji generalnej spośród Polaków znajduje się Kamil Małecki, startujący w barwach Pinarello Q36.5. Czy jego postawa jest dla Pana potwierdzeniem, że polscy zawodnicy mogą skutecznie rywalizować z kolarzami ekip WorldTour także o wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej?


– Po trzech etapach najlepiej z Polaków w klasyfikacji generalnej jest sytuowany Kamil Małecki – jest czwarty w klasyfikacji generalnej. Przed nim trzech sprinterów, którzy walczyli na finiszach. Kamil jest czwarty w klasyfikacji generalnej, ale dzięki temu właśnie, że zdobył 8 sekund na pierwszym etapie, na lotnych premiach, walczył wówczas o koszulkę najaktywniejszego – aktualnie jest drugi w tej klasyfikacji. Kamilowi Małeckiemu te 8 sekund dało czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej po trzech etapach i wiemy dobrze, że jest on zawodnikiem, który radzi sobie po górkach. Szczególnie po polskich górkach. Umówmy się, że dla zawodnika z World Tour nasze polskie góry nie są aż tak bardzo wymagające. Tak jak zawsze mówię: to nie góra, ale procent nachylenia, to nie procent nachylenia, ale szybkość z jaką się pokonuje tę górę, stwarza trudności. Kamil zna nasze polskie drogi, zna południe Polski i Bukowinę. Już w poprzednich latach bardzo dobrze spisywał się na wyścigu Tour de Polonie. Mam nadzieję, że to czwarte miejsce go zmotywuje i że będzie miał na tyle dobre nogi i dobre najbliższe dni, że utrzyma miejsce w pierwszej dziesiątce. Wydaje mi się, że po tych różnych perypetiach, Kamil jest naprawdę na najwyższym poziomie swoich możliwości. Pamiętam, kiedy byłem trenerem kadry młodzieżowej w roku 2015, to Kamil wygrał wyścig Szlakiem Kurierów Karpackich i wydaje mi się, że to był taki moment przełomowy dla niego. Od tego momentu widzieliśmy Kamila bardziej pewnego siebie, bardziej wojowniczego i walczaka. Taki Kamil się nam podoba. Ostatnio pokazał, że jest jednym z najlepszych polskich kolarzy i dobrze pełni swoją rolę w ekipie Pinarello Q36,5. Dlatego życzę mu, żeby ten Tour de Pologne skończył co najmniej w pierwszej dziesiątce.


– Michał Kwiatkowski i Filip Maciejuk pozostają na razie mniej widoczni w walce o etapowe wyniki. Jak interpretuje Pan ich dotychczasową jazdę – jako realizowanie zadań zespołowych i oszczędzanie sił przed trudniejszymi etapami czy oczekiwał Pan od nich większej aktywności?


– W peletonie obok reprezentacji, czyli siedmiu naszych polskich zawodników, obok Kamila Małeckiego, mamy również Michała Kwiatkowskiego i Filipa Maciejuka. Powiem tak: Michał Kwiatkowski jedzie, na razie obserwuje, co się dzieje, bo górale dojdą do głosu, począwszy od etapu czwartego, czyli od mety na Orlinku w Karpaczu i wtedy zaczną się już te harce, te walki najlepszych górali, pretendentów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej 83. Tour de Pologne. Zauważmy, że Michał jest po Tour de France. Widać, że ten Tour de France ukończył w dobrej dyspozycji, że nie był ujechany i szczerze mówiąc, Michał może nam miłą niespodziankę w tym roku zrobić i bardzo w to wierzę, bo znamy jego klasę. Poza tym jest u siebie, a mówi się, że u siebie nawet ściany i kibice pomagają, także Michał dla mnie jest pretendentem, żeby wejść w pierwszą trójkę klasyfikacji generalnej. No i mamy Filipa Maciejuka z Movistar. Filip na tym wyścigu pełni też rolę pomocnika, wspiera swoich liderów, ale nie zapominajmy, że Michał i Filip są też polskimi szansami w mistrzostwach świata, które się odbędą w Kanadzie, w Montrealu, w drugiej połowie września. Także mam nadzieję, że we wrześniu jeszcze o nich usłyszymy, ale póki co jest Tour de Pologne. Moim zdaniem Michał Kwiatkowski będzie walczył o pierwszą trójkę całego wyścigu.


– Pierwsze etapy sprzyjały głównie sprinterom i uciekinierom, ale teraz rozpoczyna się trudniejsza część Tour de Pologne. Którzy z reprezentantów Polski w peletonie mogą, Pana zdaniem, najlepiej zaprezentować się w górach i o jakie realne cele powinni walczyć do zakończenia wyścigu?

Wjeżdżamy w polskie góry, a czwarty etap z metą na Orlinku w Karpaczu jest doskonale znany kibicom kolarskim w Polsce. Mamy też swoich rodzimych biało-czerwonych górali. Filip Gruszczyński, zawodnik młodej generacji, który we Włoszech ewoluuje i rozwija swoje umiejętności i talenty. Tutaj Filip będzie wspierany przez całą reprezentację Polski. Oczywiście niezawodny Jakub Kaczmarek, który w terenie takich właśnie polskich gór jest dobry i sobie bardzo dobrze radzi. Tych dwóch zawodników mamy teraz na drugą część 83. Tour de Pologne i z ciekawością będę obserwował poczynania i wyniki tych zawodników. Szczególnie młodego Gruszczyńskiego, bo jest to zawodnik, którego troszkę obserwowałem w roku ubiegłym, a tu jest piękna okazja dla niego, żeby się pokazał przed polską publicznością.

Poprzedni artykułTour de Pologne 2026: Bart Lemmen tuż przed Christianem Scaronim! Etap w cieniu dużej kraksy
Następny artykułJoão Almeida po kraksie w trakcie Tour de Pologne 2026: „Czuję ból w kolanie i kostce”
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Fabian
Fabian

Ciekawe czy ryży coś przekaże dla polskiego najlepszego w turze ?9