Fot.: Le Tour de France Femmes avec Zwift / A.S.O. / Thomas Maheux

Za nami premierowe rozstrzygnięcia w ramach 5. edycji Tour de France Femmes. Na ulicach Lozanny trudy finałowej wspinaczki przetrwała Lorena Wiebes, która następnie ograła główne faworytki klasyfikacji generalnej na finiszu. Holenderka staje teraz przed szansą na drugi z rzędu sukces – tym razem jednak trzeba będzie przetrwać kilka podjazdów w środkowej części rywalizacji.

5. edycja Tour de France Femmes avec Zwift nie opuszcza Szwajcarii, a 2. dnia zmagań na panie czeka etap z Aigle do Genewy. Na niemal 150 kilometrach dystansu organizatorzy przygotowali aż 5 górskich premii, aczkolwiek nie są to bardzo długie podjazdy, a raczej krótkie hopki. Przebieg premierowego odcinka pokazał jednak, że i na takich dziać może się naprawdę wiele, a sprinterki nie mogą ze spokojem spoglądać w stronę mety, albowiem najpierw trzeba będzie się utrzymać w peletonie. Plusem dla nich niewątpliwie jest to, że na 2. etapie żadna z ekip nie powinna mieć już takiej motywacji do rwania, jak w sobotę, ale wszyscy wiemy, że kobiece kolarstwo potrafi zaskoczyć. Sprinterki, uciekinierki, a może przerzedzony peleton? Kto wygra kolejny odcinek? Przekonamy się w niedzielne popołudnie.

Oto, co na temat 2. etapu Tour de France Femmes avec Zwift 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

2. etap (2.08, niedziela): Aigle – Genewa (147,9 km)

Do pokonania będzie prawie 10 kilometrów więcej niż poprzedniego dnia. Tutaj także należałoby się spierać, czy etapu nie zaliczyć do pagórkowatych, a nie płaskich. Na trasie znajdzie się aż 5 premii górskich, co prawda niższych kategorii i daleko od mety. Najwięcej trudności zawodniczkom powinny sprawić dwa ostatnie podjazdy – krótki i stromy Cote de Bougy-Villars (900 m i 10,4%) i Cote de Mont-sur-Rolle (2,3 km i 6,5%). Sprinterki jednak raczej sobie poradzą.

Pogoda

Niedzielny etap będzie rozgrywany w bardzo podobnej aurze do tego, który zobaczyliśmy w sobotę – ponownie będzie bardzo słonecznie, bezwietrznie, a temperatury powinny oscylować gdzieś w przedziale 27-32 stopnie Celsjusza.

Faworytki

Zakładając, że peleton nie odpuści uciekinierek, wydaje się, że do mety w nim przyjechać powinna przynajmniej część spośród sprinterek uczestniczących w 5. edycji Tour de France Femmes. Wówczas najważniejsze pytanie będzie brzmiało, czy wśród nich znajdzie się Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime). Co tu bowiem dużo mówić – w ciągu ostatnich 2 lat i przeszło 50 sprinterskich pojedynków, Holenderka tylko raz nie przyprowadziła grupy, w której finiszowała, a miało to miejsce pod koniec marca tego roku w ramach Ronde van Brugge. Poza tym kariera 27-latki to pasmo niekończących się sukcesów i istnieje spora szansa, że seria ta zostanie przedłużona w niedzielę, a przy nazwisku Loreny Wiebes pojawi się 133. zawodowa wygrana. Jeśli jednak ta jakimś cudem zostałaby zgubiona, to Team SD Worx – Protime cały czas ma jeszcze opcję B w postaci Lotte Kopecky, co sprawia, że holenderska grupa jest w naprawdę komfortowej sytuacji.

Głównymi rywalkami Loreny Wiebes będą Elisa Balsamo (Lidl-Trek), Shari Bossuyt (AG Insurance – Soudal Team), Célia Gery bądź Franziska Koch (FDJ United – SUEZ), Chiara Consonni bądź w razie jej nieobecności być może także Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM), Charlotte Kool (Fenix-Premier Tech) oraz Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike).

Harmonogram

Start honorowy: 14:20
Kilometr 0: 14:30
Prognozowany finisz: 17:45-18:05
Transmisja TV: 15:30-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 oraz w platformach HBO Max / Player


Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
Poprzedni artykułProfesjonalny wyścig kolarski dla amatorów w północnej Małopolsce nabiera rozmachu!
Następny artykułMistrzostwa Polski elity w kolarstwie torowym 2026: Wyniki z 1. dnia
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze