Do bardzo groźnej sytuacji doszło niedaleko mety 9. etapu Tour de France. Prawdopodobnie z powodu złego samopoczucia kierowca samochodu prasowego wjechał w barierki i kibiców zgromadzonych na ostatnim kilometrze wyścigu.
Ostatni etap pierwszego tygodnia Wielkiej Pętli zakończył się w Ussel. Na kilkadziesiąt minut przed wjazdem kolarzy na metę doszło do poważnego wypadku. Jak podają lokalne media, samochód prasowy wjechał w barierki i w kilka osób czekających na zawodników niecałe pół kilometra przed linią mety.
Jak przekazuje Ouest France, pojazd należał do L’Equipe. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca samochodem ponad 60-letni mężczyzna słabo się poczuł. To najprawdopodobniej było przyczyną wypadku. Sprawą zajmuje się prokuratura w Tulle. W wyniku tego zderzenia rannych zostało osiem osób. Najbardziej poszkodowana została 59-letnia kobieta, której stan jest poważny, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do wypadku doszło około godziny 17:00, czyli około pół godziny przed przyjazdem kolarzy. Jako pierwsza na metę w Ussel wjechała czteroosobowa ucieczka. Przyprowadził ją Mathieu van der Poel. Sześć sekund później pojawił się peleton.
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły









