Fot.: Le Tour de France

Ucieczka wygrywająca na wtorkowym odcinku z dużą przewagą nad peletonem. Właśnie taki scenariusz mogliśmy oglądać na trasie 4. etapu Tour de France 2026. Ostatecznie z etapowego triumfu mógł się cieszyć Mads Pedersen (Lidl-Trek), który pokusił się na mecie o specjalną dedykację. Nowym liderem jest za to Torstein Træen (Uno-X Mobility), który był tym faktem nieco zaskoczony. 

Mads Pedersen zwrócił na mecie uwagę na jedną istotną rzecz, a mianowicie na pracę zespołową, którą wykonała na tym etapie jego ekipa – Lidl-Trek. Zdaniem Duńczyka był to prawdziwy majstersztyk, co zaowocowało etapowym zwycięstwem. Mads pokusił się też o pewną dedykację, a jej odbiorcą jest Luca Guercilena, menedżer niemieckiej formacji, który niedługo ustępuje ze swojego stanowiska i podejmie się nowego wyzwania – będzie dyrektorem ds. kolarstwa w RCS Sport. O tym, co na mecie powiedział Duńczyk informuje nas WielerFlits.

To było arcydzieło pod kątem pracy zespołowej. Pod górę, zwłaszcza na ostatnim podjeździe, naprawdę byłem wyczerpany. Mathias Vacek i Quinn Simmons zadbali, abym nie stracił dużo czasu, a potem byli prawdziwymi maszynami, aż do samej mety. Przed wyścigiem rozmawiałem z Lucą Guercileną i powiedział: proszę, upewnij się, że wygrasz etap na początku Touru. Powiedział, że będzie to dla mnie dobra okazja. To dla niego, jako podziękowanie za wszystkie dobre lata razem. Jestem mu bardzo wdzięczny za wszystko, co dla mnie zrobił. W taki dzień jak dziś trzeba robić wszystko, by się schłodzić. Pod tym kątem jazda w ucieczce jest korzystniejsza. Tempo przez cały dzień było wysokie. Przy trasie stało mnóstwo ludzi z lodem i napojami. To bardzo pomogło. To również dobry dzień w walce o zieleń

– powiedział Mads Pedersen.

Nowym liderem tegorocznego Tour de France jest Torstein Træen, który nie krył z tego powodu swojej dumy. Norweg był jednak nieco zaskoczony przebiegiem wtorkowego etapu i nie spodziewał się, że uda mu się założyć żółtą koszulkę lidera. Ciężka praca oraz aktywna jazda bardzo mu się jednak opłaciły, ponieważ ma teraz spore szanse na wysoką pozycję w klasyfikacji końcowej. Zawodnik Uno-X Mobility nie dowierzał w to, czego dokonał, a donosi o tym WielerFlits.

Naprawdę nie mogę w to uwierzyć. Nie rozumiem, co się teraz dzieje. Za kilka dni wstanę i może dopiero potem dojdzie to do mnie. Byłem w ucieczce, ale tak naprawdę w to nie wierzyłem [w żółtą koszulkę – przyp. red.]. Na ostatnim podjeździe czułem jednak, że moje nogi są jeszcze w dobrej kondycji, a nasza przewaga nad peletonem rośnie

– podsumował krótko Norweg.

Pedersen jest obecnie zdecydowanym liderem klasyfikacji punktowej, w której zgromadził już 103 punkty. Przed zawodnikami 5. etap Tour de France 2026. Kolarze będą mieli do pokonania blisko 160 kilometrów, ścigając się na trasie Lannemezan – Pau. Wiele wskazuje na to, że o etapowy triumf powalczą klasyczni sprinterzy. Kto wyjdzie z tej walki zwycięsko?


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour de France 2026: Klasyfikacja generalna po 4. etapie
Następny artykułMłodzieżowe Mistrzostwa Europy na torze 2026: Polskie wyniki z 1. dnia rywalizacji
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze