Foto: Volta a Catalunya

Dorian Godon (INEOS Grenadiers) był najszybszy na pierwszym etapie i został liderem Volta a Catalunya. To jego drugi triumf w tym sezonie. 

Etapem ze startem i metą w  Sant Feliu de Guíxols rozpoczęła się 105. edycja wyścigu dookoła Katalonii. Do przejechania były 173 kilometry, a w pierwszej części rywalizacji na kolarzy czekały dwie górskie i dwie lotne premie.

Jedynym Polakiem na liście startowej jest Danny van der Tuuk (Euskaltel – Euskadi).

Tuż po starcie na kolarzy czekał podjazd Alt de Romanyà (4,4 km; śr. 3,8%). Tam na atak zdecydowali się Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché) i Unai Aznar (Euskaltel – Euskadi). Przed szczytem Francuz odjechał od Hiszpana i wygrał górską premię.

Na zjeździe do zawodnika Lotto Intermarché dołączyli: Unai Aznar, Hugo Aznar (Equipo Kern Pharma), Josh Burnett (Burgos Burpellet BH) oraz Tyler Stites (Modern Adventure Pro Cycling).

Ucieczka dość szybko wypracowała sobie trzy minuty przewagi. W miejscowości Salt mieliśmy lotną premię. Trzy sekundy wywalczył Veistroffer, dwie Hugo Aznar, a jedną Stites.

Podczas pokonywania Alt de Sant Hilari (14, km; śr. 3%) tempo w peletonie dyktowali kolarze INEOS Grenadiers i NSN Cycling Team. Dystans sukcesywnie malał, a na szczycie pierwszy zameldował się Veistroffer. Tym samym do jutrzejszego etapu wystartuje w koszulce dla najlepszego górala.

Zawodnik Lotto Intermarché nie odpuszczał także na lotnej premii w Arbúcies, którą wygrał i wywalczył trzy sekundy. Tym razem dwie zgarnął Burnett, a jedną Hugo Aznar. 50 kilometrów przed metą ucieczka miała 90 sekund przewagi.

Rządy w peletonie przejęli kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe. To spowodowało, że dystans między grupami diametralnie się zmniejszał. Od Tossa de Mar teren robił się bardziej pagórkowaty i rozpoczęła się walka o pozycje w peletonie. Z ucieczki zostali już tylko Veistroffer i Burnett.

Wszystko zjechało się 12 kilometrów przed metą, a w trudnym terenie tempo dyktowała drużyna UAE Team Emirates – XRG. Peleton bardzo się naciągnął, a z tyłu został między innymi Giulio Ciccone (Lidl – Trek).

Na zjeździe było dość nerwowo, ale na szczęście obyło się bez kraks. Dojazd do mety prowadził lekko pod górę. W męczącym finiszu najwięcej sił zachował Dorian Godon (INEOS Grenadiers), który tuż przed kreską wyprzedził Remco Evenepoela (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Trzecie miejsce wywalczył Thomas Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Wyniki 1. etapu Volta a Catalunya 2026:

Results powered by FirstCycling.com

 

Zapowiedź Volta a Catalunya –>TUTAJ. 

Poprzedni artykułTadej Pogačar o Mediolan-San Remo: „Przez jakiś czas będę trzymać się z daleka od tych dróg”
Następny artykułCo przed nami? Największe belgijskie klasyki zbliżają się wielkimi krokami
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Chyba się nie przyzwyczaję do tych piżamek INEOSu.

Mikołaj
Mikołaj

Niezły ten Godon kolejna wygrana