fot. Paris-Roubaix

Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) i wiosenne klasyki to nierozłączna para. Wiemy to nie od dziś. W podcaście Whoop holenderski zawodnik opowiedział o swoich tegorocznych celach, odczuciach związanych z tymi klasykami oraz ulubionym wyścigu.

Nie tak dawno Mathieu opowiadał o swojej regeneracji, ale też o tym, iż chciałby zakończyć karierę w Alpecin – Premier Tech. Teraz dowiadujemy się z kolei, jak Holender podchodzi do wiosennych klasyków oraz jakie uczucia towarzyszą mu podczas tego typu wyścigów. Oczywiście Holender nie wyobraża sobie bez nich sportowego życia, a jego cele będą podobne do tych, do których zdążył nas już przyzwyczaić. Van der Poel zdradził również, co wyróżnia wiosenne klasyki i jaka taktyka najbardziej się na nich sprawdza.

Moje cele są prawie takie same, jak w ostatnich latach […] Na długich podjazdach Tour de France często wygrywają najsilniejsi zawodnicy, ale w klasykach sytuacja ciągle się zmienia. Ustawienie jest niezwykle ważne. Gdy trasa przechodzi z szerokich dróg na wąskie podjazdy, musisz znaleźć się w pierwszej dwudziestce, bo jeśli jesteś za daleko, nie da się znaleźć w pierwszej grupie. To coś, czego można się nauczyć i do czego potrzebujesz doświadczenia, ale silny zespół też jest ważny

– mówi Mathieu van der Poel.

Na wiosnę głównymi celami dla Holendra będą oczywiście trzy wyścigi, a więc Ronde van Vlaanderen, Paryż – Roubaix oraz Mediolan – San Remo. Który z tych wyścigów jest jego ulubionym? Odpowiedź jest dość klarowna.

Kiedy po raz pierwszy uczestniczyłem w Tour of Flanders, od razu go pokochałem. Wyścig mi odpowiada, a atmosfera jest niesamowita. To największy wyścig, jaki mogę wygrać, razem z Paryż – Roubaix. To wyścigi, które oglądałem jako dziecko i zawsze marzyłem, by je wygrać. Paryż – Roubaix nie da się do niczego porównać. To takie trudne przez bruk. W przypadku welodromu unikalne jest też wykończenie […] To najtrudniejszy wyścig jednodniowy. Nigdy nie przyzwyczajasz się do wygrywania w takich wyścigach. Mediolan – San Remo jest chyba najtrudniejszy do wygrania. Uczucie, które wtedy masz jest nie do opisania. Szkoda, że to się tak szybko kończy. Staram się czerpać z tego większą przyjemność, gdy jestem starszy. Pewnego dnia nie będę już jeździł na rowerze

– kończy utytułowany Holender.

Teraz pozostało nam czekać na kolejną odsłonę wiosennej rywalizacji Mathieu van der Poela z Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates – XRG). Czy jakiś inny zawodnik jest w stanie nawiązać z nimi równorzędną walkę w wiosennych klasykach? Szanse na to są niewielkie, ale przekonamy się o tym już niebawem.

Poprzedni artykułTour du Rwanda 2026: Pierwszy etap dla Itamara Einhorna. Sukces w cieniu tragedii
Następny artykułJuan Ayuso: „Zespół naprawdę zasłużył na to zwycięstwo”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Dynda
Dynda

3monumenty na wiosne jego.