Po wygranej w Volta a la Comunitat Valenciana, Remco Evenepoel ma już 6 zawodowych zwycięstw w sezonie 2026. Belg nie ukrywa swojego zadowolenia z takiego stanu rzeczy, aczkolwiek jednocześnie tonuje nastroje – najważniejsze wyścigi dopiero przed nim i to tam ma przyjść właściwa forma.
Pierwszy wyścig wieloetapowy w nowych barwach i od razu premierowa wygrana – Remco Evenepoel ścigając się dla Red Bull – BORA – hansgrohe póki co triumfował w każdej imprezie, w której brał udział. 26-letni Belg najpierw był najlepszy w 3 klasykach wchodzących w skład Challenge Mallorca, a teraz zgarnął 2 etapy i klasyfikację generalną Volta a la Comunitat Valenciana.
Wyścig był spokojny, mieliśmy wydarzenia pod kontrolą. Ani przez chwilę nie mieliśmy kłopotów. Kończymy usatysfakcjonowani i co najważniejsze wszyscy dotarliśmy bezpiecznie do mety. Mam już 6 zwycięstw w tym roku, choć właściwie nie liczę jazdy drużynowej na czas jako zwycięstwa indywidualnego. Powiedzmy więc, że to mój 5 triumf w tym roku. To oczywiście świetny początek. Postaram się to kontynuować w kolejnych tygodniach. Teraz muszę tylko trochę odpocząć, a następnie przede mną UAE Tour
— mówił Remco Evenepoel w rozmowie dla hiszpańskich mediów na mecie ostatniego etapu Volta a la Comunitat Valenciana.
Kolejne triumfy tylko budują pewność siebie u Belga, który nie zamierza się zatrzymywać. Z Walencji kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe wyjeżdża usatysfakcjonowany, ale i jednocześnie cały czas skupiony – najważniejsze wyścigi sezonu dopiero przed nim, a licznik zwycięstw ma jeszcze znacząco urosnąć na przestrzeni kolejnych tygodni i miesięcy.
Z tego wyścigu mogę wynieść to, że potrafię mocno atakować. To, nad czym intensywnie pracowaliśmy, już przynosi efekty. Czy martwię się, że jestem w formie za wcześnie? Nie, myślę, że to po prostu kwestia dobrze przepracowanej zimy, ale właściwa forma jeszcze nie nadeszła. Chociażby myślę, że dopiero stopniowo będziemy dążyć do optymalnej, najniższej wyścigowej wagi. To oznacza, że wciąż jest pole do poprawy. Moja obecna dyspozycja nie sprawia, że nagle zmienimy kalendarz – choć pytacie o dodanie np. Mediolan-San Remo, to mogę powiedzieć, że mnie tam nie będzie, bo będziemy się trzymać planu. Najpierw przede mną UAE Tour, potem obóz, a następnie Katalonia. Potem czekają mnie moje ulubione klasyki – wyścigi w Ardenach. Trzeba działać krok po kroku. Musimy spróbować wygrać jak najwięcej, ale nie można gdzieś się w tym zatracić
— powiedział Remco Evenepoel.
Tym samym widać jasno, że Belg nie podpala się dotychczasowymi sukcesami i cały czas ma w głowie to, co dopiero przed nim. Oznacza to, że w lutym zobaczymy go już tylko podczas wspomnianego UAE Tour (16-22.02), w marcu zaś wyłącznie w ramach Volta a Catalunya (23-29.03). Głównym celem sezonu 2026 cały czas pozostaje zaś Tour de France (4-26.07).









Wiadomo, ze wygra w tym sezonie wszystko co pojedzie.
Poczekajmy na poważniejsze ściganie i poważniejszych rywali. Na razie forma dobra ale to trochę ogórki