Mathieu van der Poel wygrał swój kolejny przełajowy wyścig, chociaż na trasie w Mol mocno naciskał na niego Wout van Aert, który z powodu upadku nie był w stanie ukończyć piątkowej rywalizacji. Reprezentant Holandii ocenił na mecie m.in. wymagające warunki pogodowe [intensywne opady śniegu – przyp. red.] podczas Zilvermeercross 2026.
Relację z piątkowego wyścigu możecie znaleźć TUTAJ. Pasjonująca walka między Van der Poelem a Van Aertem zakończyła się w bardzo przykry sposób. Belg mocno się rozbił i był zmuszony do wycofania się z wyścigu, narzekając przy tym na ból kostki. Jak Zilvermeercross 2026 ocenił Mathieu van der Poel? Holenderski kolarz udzielił na mecie krótkiej wypowiedzi:
Naprawdę cierpiałem przez zimno. To jeden z moich ulubionych wyścigów przełajowych, ale w tych warunkach jest bardzo trudny. Moje ręce i stopy były tak zimne, że nie wszystko szło gładko. Delikatnie się też rozbiłem, to przez piasek i zimne stopy. Naprawdę robiło się bardzo ślisko
– powiedział Holender.
Zawodnik Alpecin – Premier Tech w kilku słowach wypowiedział się też o emocjonującej rywalizacji z Woutem Van Aertem oraz o upadku swojego największego rywala.
Słyszałem, co się stało i mam nadzieję, że nie jest aż tak źle. Do tego wypadku było równo, więc szkoda, że wyścig rozstrzyga się przez takie zdarzenia
– zakończył Mathieu.
Na szczęście na kolejne przełajowe emocje nie będziemy czekać zbyt długo, ponieważ na sobotę (3 stycznia) zaplanowano rywalizację z cyklu Superprestige, w Gullegem. Z kolei w niedzielę (4 stycznia) przełajowcy będą się ścigać w Pucharze Świata, w Zonhoven.







a erłoszmat i tak pokaże golfa, snookera i kończących po ostatnich miejscach skoczków na nartach