Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Kolejny dzień, kolejny przełajowy wyścig za nami. Na trasie w Mol byliśmy świadkami bardzo emocjonującego widowiska, które nie zakończyło się jednak tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. W męskim wyścigu triumfował Mathieu van der Poel, natomiast świetnie radzący sobie Wout van Aert mocno się rozbił i nie ukończył piątkowej rywalizacji.

Piątkowe zmagania w ramach Zilvermeercross zapewniły miłośnikom kolarstwa przełajowego wszystko to, co najlepsze w tym sporcie. Nie zabrakło wymagającej trasy oraz trudnych warunków pogodowych, ponieważ kolarze ścigali się przy intensywnych opadach śniegu, co nie ułatwiało im rywalizacji.

W początkowej fazie na czele jechał Toon Aerts, ale od razu było widać, że Mathieu van der Poel oraz Wout van Aert chcą rozegrać ten wyścig między sobą. Mocno ruszył również Felipe Orts. W pewnym momencie przyspieszył Mathieu van der Poel i wydawało się, że Holender po raz kolejny sięgnie po końcowe zwycięstwo bez większych emocji. Mathieu zaliczył jednak upadek, w związku z czym Wout zdołał go dogonić.

Później kraksę zanotowali również Toon Aerts i Felipe Orts. Ściganie się w śniegu było dla zawodników sporym wyzwaniem. Na bardzo mocnego wyglądał Van Aert, a kibice mogli w końcu podziwiać wielki pojedynek między nim a Mathieu van der Poelem. Wszystko zmieniło się na mniej niż trzy okrążenia przed końcem piątkowej rywalizacji. Van Aert mocno rozbił się na śliskiej trasie.

Belgijski kolarz wrócił po chwili na rower, ale wyraźnie zmagał się ze sporym bólem, który finalnie nie pozwolił mu na kontynuowanie wyścigu. Van Aert opuścił trasę utykając, a kibice zaczęli się zastanawiać, czy nie jest to dla niego koniec sezonu przełajowego.

W wyniku kraksy Belga, Mathieu van der Poel pewnie dojechał do mety na pierwszej pozycji i mógł się cieszyć z kolejnego przełajowego triumfu w tym sezonie. Na drugim miejscu ze sporą stratą do Holendra finiszował Toon Aerts, a trzeci był Felipe Orts.

Zilvermeercross 2026 – wyniki:

Kobiecy wyścig wygrała Ceylin del Carmen Alvarado. Druga na mecie była Manon Bakker, a trzecie miejsce zajęła Julie Brouwers. W rywalizacji juniorów najlepszy okazał się z kolei Jop van den Biggelaar.

Co ze zdrowiem Wouta van Aerta? Na stronie internetowej Team Visma | Lease a Bike ukazał się krótki komentarz Jana Bovena – dyrektora sportowego holenderskiej formacji:

Wout odczuwa ból kostki. Przeprowadzimy dalsze badania, zanim wyciągniemy jakiekolwiek wnioski. Szkoda, że wyścig zakończył się w taki sposób, bo Wout był bardzo silny, a pojedynek był świetny.

Poprzedni artykułTim Merlier: „Chciałbym być zawodowcem do 2030 roku”
Następny artykułMathieu van der Poel: „Naprawdę cierpiałem przez zimno”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

gdzieś pisali, że upadł na to kolano co na vuelcie obił, ale na stopklatce widać, że on źle stanął łapiąc równowagę i mu przegięło nogę, może nie bd aż tak źle. Ale trochę podobnie Maja Włoszczowska w 2012 się załatwiła, tylko tam było złamanie.

Maciej
Maciej

Koszmar tego chłopaka ciągle trwa, szkoda. Mam nadzieję, że to nic poważnego.