Fot.: Team Bahrain Victorious / Sprint Cycling

Damiano Caruso, weteran Bahrain – Victorious, planuje ambitny dublet Giro d’Italia-Tour de France w swoim ostatnim, 18. sezonie zawodowym. Sycylijczyk, piąty na Giro 2025, przedłużył karierę po znakomitym występie. Na przedsezonowym zgrupowaniu Włoch wrócił do wydarzeń z maja oraz opowiedział o tym, jak dobry wynik wpłynął na jego decyzję. 

Poprzedni sezon był dla Caruso udany, głównie za sprawą wysokiej pozycji w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia. Włoch przyznaje jednak, że ściganie się wciąż sprawia mu dużą frajdę, co miało wpłynąć na podjęcie decyzji o przedłużeniu kariery o kolejny rok.

W zeszłym roku miałem dobry sezon, bawiłem się i nadal czułem radość z jazdy na rowerze oraz wykonywania mojej pracy. Zespół poprosił mnie o jeszcze jeden sezon, podobnie jak moi koledzy. Wtedy miałem silną motywację i zdecydowałem się kontynuować, bo wydawało mi się to słusznym wyborem. Dziś też czuję, że to była dobra decyzja. Nie chcę kończyć kariery z żalem

Caruso przyznał, że sam był zaskoczony swoim dobrym wynikiem. Opowiedział również o przejęciu roli lidera zespołu w trakcie rywalizacji.

Szczerze mówiąc, mój wynik mnie zaskoczył. Oczekuję być konkurencyjnym, ale nie aż tak. Na początku nie myślałem o klasyfikacji generalnej, ale czasem trzeba wziąć więcej odpowiedzialności, zwłaszcza gdy lider nie może już jechać na swoim poziomie

Zawodnik Bahrain – Victorious przyznaje, że jego relacje z Tiberim, mimo tego, że to młodszy z Włochów miał być początkowo liderem drużyny na Giro, pozostają bardzo dobre.

Jesteśmy przyjaciółmi także poza rowerem. To nie tylko kolega, ale przyjaciel. Gdy powiedziałem mu, że robię jeszcze jeden sezon, bardzo się ucieszył. To napełniło mnie dumą

Piąte miejsce w ostatnim Giro nie było najwyższą lokatą zajętą przez Caruso na tym wyścigu w karierze. W 2021 Włoch stanął na drugim stopniu podium, uznając wyższość jedynie Egana Bernala. Sam zainteresowany przyznał jednak, że to w 2025 roku był w wyższej formie.

Ogólny poziom od tamtej pory bardzo wzrósł. W obecnej formie prawdopodobnie wygrałbym tamto Giro. W 2025 pojechałem mocniej, bo wiedziałem, że nie mam nic do stracenia. Codziennie mówiłem sobie, że jeśli liderzy klasyfikacji mnie oderwą, to normalne. Byłem gotowy na gorszy scenariusz

We wstępnych planach Caruso na ostatni sezon kariery jest udział w dwóch Grand Tourach – Giro oraz Tour de France. We Włoszech miałby jechać jako lider zespołu, natomiast we Francji wspierać Tiberiego.

To możliwe, tak. Ale w grudniu łatwo robić listę wyścigów, na które chciałbym pojechać. Najpierw zobaczymy, jak będę się czuł fizycznie i psychicznie. Na razie Giro d’Italia i Tour de France są w moim planie sezonowym

 

Poprzedni artykułKolarze włoskiego S.C. Padovani Polo Cherry Bank ostrzelani z auta podczas treningu [wideo]
Następny artykułX²O Badkamers Trofee 2025/26: Mathieu van der Poel i Lucinda Brand najlepsi w Hofstade
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze