Chwilę grozy podczas zwykłego treningu przeżyli w sobotę kolarze włoskiej grupy kontynentalnej S.C. Padovani Polo Cherry Bank. Pojazd marki BMW zrównał się z zawodnikami, następnie otworzyła się szyba i ktoś oddał w ich stronę 2 strzały. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
W sobotnie popołudnie na jednej z włoskich dróg doszło do scen, które brzmią jak z jakiegoś filmu. Kolarze włoskiej drużyny kontynentalnej S.C. Padovani Polo Cherry Bank trenowali w grupie, gdy nagle zrównało się z nimi czarne BMW, a następnie z otwartego okna ktoś wystawił broń i oddał 2 strzały, po czym pojazd mocno przyspieszył i oddalił się. Zmieszani zawodnicy oraz ich dyrektorzy sportowi przerwali trening i udali się na najbliższy komisariat by złożyć zawiadomienie o całym zajściu, a w niedzielę poinformowali o nim także opinię publiczną udostępniając nagranie z jednej z przydrożnych kamer.
Na szczęście w całym zdarzeniu, poza ogromnym strachem, nikomu nic się nie stało. Policja podejrzewa, że strzały zostały oddane przy pomocy tzw. „ślepaków” i miały jedynie na celu nastraszenie kolarzy, co nie zmienia faktu, że mowa tu o naprawdę chorym sposobie na wyrażanie swojej frustracji obecnością zawodników na drodze. Franco Lampugnani, Dmitry Konyshev i Biagio Conte apelują o pomoc w identyfikacji sprawcy, który został błyskawicznie potępiony we włoskich mediach. Dopóki ten pozostanie nieustalony, nieznane będą także motywy, które kierowały tą osobą. Najważniejsze jednak, że kolarzom S.C. Padovani Polo Cherry Bank, które polscy kibice mogą kojarzyć m.in. z występu w tegorocznych Dookoła Mazowsza (4. lokata Matteo Baseggio w Grodzisku Mazowieckim), Pucharze MON i Memoriale Andrzeja Trochanowskiego (6. miejsce Antonio Bonaldo), nic się nie stało.




