fot. Szymon Gruchalski

Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale) zdołał sprawić niemałą niespodziankę, w bardzo przekonującym stylu pokonując wielu faworyzowanych kolarzy na trudnym finiszu w Karpaczu. Dla samego 25-letniego Francuza taki rezultat nie był jednak zaskoczeniem, a zgromadzonym w okolicach mety dziennikarzom opowiadał on z dużą pewnością siebie o dalszych celach na 82. edycję Tour de Pologne.

Już podczas przejazdu przez Karpacz zawodnicy ekipy Decathlon AG2R La Mondiale pojawili się na czele okrojonego peletonu, co w retrospekcji potwierdza, że późniejszy zwycięzca etapu miał na Orlinek swój własny plan.

Tak, byłem bardzo pewny swego. Dobrze trenowało mi się w domu, czułem się tam naprawdę mocny, podobnie jak podczas trwania dzisiejszego etapu. Cała ekipa wykonała znakomitą robotę powiedział Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale).

Jak wyjawił 25-latek z północnej Francji, był bardzo dobrze przygotowany do finiszu na Orlinku pod względem taktycznym, zdając sobie sprawę, że powinien pilnować koła Mathiasa Vacka (Lidl-Trek) i nie atakować zbyt wcześnie. Przewaga, z jaką pokonał linię mety, była dla niego niespodzianką w takim samym stopniu, co dla widzów, chociaż z zupelnie innych względów.

Prawdę mówiąc, w ogóle nie oglądałem się za siebie. Koncentrowałem się wyłącznie na linii mety, dlatego nie wiem [z jaką przewagą dojechałem] szczerze odpowiedział 25-letni Francuz.

Biorąc pod uwagę, że rywalizujących na trasach tegorocznego Tour de Pologne zawodników czeka cała seria odcinków o zbliżonym profilu, dobrze dysponowany Lapeira najprawdopodobniej napotka jeszcze kilka okazji, by zabłysnąć. On sam zdaje sobie z tego sprawę, ambitnie wypowiadając się na temat kolejnych wyzwań.

Zdecydowanie, czuję się teraz bardzo mocny. Odpowiedział na pytanie o walkę na nadchodzących etapach. Dla mnie i mojej drużyny ten wyścig już teraz uznać można za sukces, więc wszystko ponad to będzie mile widzianym bonusem. Na pewno damy z siebie wszystko.

Będziemy bronić koszulki lidera, to oczywiste potwierdził Lapeira.

Zapytany o gest wykonany po dotarciu na metę, zawodnik ekipy Decathlon AG2R La Mondiale udzielił enigmatycznej odpowiedzi.

Tak [ten gest miał secjalne znaczenie], ale zachowam to dla siebie zakończył.


Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:

Poprzedni artykułRemco Evenepoel oficjalnie w Red Bull – BORA – hansgrohe!
Następny artykułLotte Kopecky nie wie co z Mistrzostwami Świata: „Przy 90% formy ta podróż pójdzie na marne”
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze